Na kawę do Jadzi
Poniedziałek, 20 lipca 2015
· Komentarze(3)
Kategoria rekreacja
Poniedziałek zleciał na dopinaniu przygotowań do tygodniowego wyjazdu w Polskę z moją piękniejszą połową.
Zakupy, rotacyjna i pakowanie. Tak to ucieka do 19:00.
Uporawszy się z całym majdanem dzwonię do Jadzi czy czasem nie ma jej w domu. Całe szczęście ją zastałem - zapowiadam się i ruszam po kamizelkę cyklozową, którą udało mi się dziwnym trafem u niej zostawić.
Po drodze zgarniam Łukasza, który z kolei ma Jadzi oddać kurtałkę :D. Bocznymi dróżkami docieramy do Będzina pod chatkę na kurzej łapce. Kawusia, pogawędka i po godzinie się zbieramy.
Do domku powrót na okrętkę, przez wały na Zieloną, kółeczko po bieżni i zjazd na kwadrat.
Jutro pora ruszać. Trasa założona: Kielce - Świętokrzyski Park Narodowy - Jezioro Chańcza - Zamek Krzyżtopór - Sandomierz - Janowiec - Kazimierz Dolny - Nałęczów - Lublin. Jakieś 3 stóweczki do zrobienia.
Zakupy, rotacyjna i pakowanie. Tak to ucieka do 19:00.
Uporawszy się z całym majdanem dzwonię do Jadzi czy czasem nie ma jej w domu. Całe szczęście ją zastałem - zapowiadam się i ruszam po kamizelkę cyklozową, którą udało mi się dziwnym trafem u niej zostawić.
Po drodze zgarniam Łukasza, który z kolei ma Jadzi oddać kurtałkę :D. Bocznymi dróżkami docieramy do Będzina pod chatkę na kurzej łapce. Kawusia, pogawędka i po godzinie się zbieramy.
Do domku powrót na okrętkę, przez wały na Zieloną, kółeczko po bieżni i zjazd na kwadrat.
Jutro pora ruszać. Trasa założona: Kielce - Świętokrzyski Park Narodowy - Jezioro Chańcza - Zamek Krzyżtopór - Sandomierz - Janowiec - Kazimierz Dolny - Nałęczów - Lublin. Jakieś 3 stóweczki do zrobienia.















