DPD

Wtorek, 13 stycznia 2015 · Komentarze(0)
Kategoria praca
Bez nowości znów praca. Pobudka wstać, wrzucić cosik na ruszta i 7:30 wyjazd na firmę. Warunki lepsze od wczorajszych, sucho i mniej upierdliwy wiatr i do tego 5 na plusie.

Dniówka zleciała znów na bazie przez co parę minut po 16:00 dosiadam ponownie Authora i powrót do domu. Wczoraj było przez Pogoń. Dziś dla odmiany trasa wiodła przez Dęblińską, Śródmieście, Wawel i Kombajnistów. Na zjeździe ścieżką z Mecu do Zagórza przy Orlenie znów zmiana organizacji ruchu. Niemalże zagapiwszy się wpadł bym w siatkę ogrodzenia oddzielającego teren budowy ronda. Przeskakuję na drugą stronę i już prosto do garażu.

DPD

Poniedziałek, 12 stycznia 2015 · Komentarze(0)
Kategoria praca
Święta się skończyły i  śnieg się stracił. Drogi czarne, choć mokrawe od przelotnych opadów deszczu.
Pobudka i 7:30 wyjazd na firmę. Droga standardowa zaczynając od Makro poprzez ścisłe centrum miasta i Sosnowiecką na Szopienice.

Standardowy dzień to i wybija 16:00 w tył zwrot i kierunek dom. Omijając natłok samochodów powrót chwilowo terenem wzdłuż stawów Morawa i Borki wylatując przy Ludowym. Następnie Mireckiego, bikostrada na Pogoni, Chemiczna, Konstantynów, Plejada i Małe Zagórze.

DPD

Czwartek, 8 stycznia 2015 · Komentarze(0)
Z racji, że wczorajsza dniówka się przeciągła do późnych godzin nocnych dziś miało być wolne. A tu nowy rok się zaczął i mimo wolnego trzeba było się zebrać i ruszyć do pracy w celach formalnych.

Wybiła 10:00 wskakuję na bika i sru na Morawę. Temperatura oscylowała w granicach 0 stopni przez co leciało się nie najgorzej. Nim do kadr się dostałem wpada jeszcze jeden kurs z dostawą w okolice Gliwic. Powrót na bazę załatwiam formalności w kadrach i wracam do domu lekkim objazdem, unikając popołudniowego szczytu komunikacyjnego.

DP

Środa, 7 stycznia 2015 · Komentarze(2)
Jak na koniec zeszlego roku tak też na rozpoczęcie 2015 roku dystans symboliczny na trasie dom - praca. Dniówka spędzona cały dzień na dostawach. Powrót do domu znów z bikem na pace.

DP

Wtorek, 30 grudnia 2014 · Komentarze(0)
Dziś rozwóz towaru po lubuskim i dolnośląskim. Wyjazd na baze 6:20. Na dworze odczuwalnie chłodniej niż wczoraj ale dobrze się krecilo. Na bazie przebierka w cywil wdzianko i w drogę.

Cały dzień na rozjazdach przez co na bazie meldujsię ok 23:00. Rower przechlodzony, -15 stopni na termometrze odczuwalnie dużo chłodniej. Odpuszcza powrót bikem i wracam samochodem. Jutro wolne można odespać trochę.

Poświąteczne DPD

Poniedziałek, 29 grudnia 2014 · Komentarze(3)
Z uwagi na nie przesilanie kolana w świąteczne wolne zrobiłem sobie i wolne od roweru w celu regeneracji stawów. Na ostatniej dostawie przedświątecznej w Kleszczowie wpadła mi w ręce ulotka odnośnie Aquacyclingu. Akurat oferta dotyczyła zajęć na basenie SOLPARKU w Kleszczowie. Orientuje się ktosik z zaglądających czy u nas w regionie takie zajęcia się odbywają. Przyznam zaciekawiło mnie to.

Jakoś dziś wyjątkowo mi się dobrze wstało. Za oknem spoglądam, a tam biało. Hmm rower, czy nie rower. Jakoś do pracy trzeba dotrzeć.  Trochę sobie pofolgowałem z jazdą, to parcie na szkło było większe i się na Authora zdecydowałem.

Wyjście z domu parę minut wcześniej z uwagi na warunki atmosferyczne i przesmarowanie napędu.
O dziwo wbrew obawom jechało się wbrew dobrze i spokojnie. Przecież nie pierwszy raz na bika wskoczyłem w czasie zimowej scenerii.
Powrót z pracy lekkim zakolem, wracając od centrum ścieżką wzdłuż 1 maja, Narutowicza i Kombajnistów. Heh nawet zdążyłem przyuczyć paru kierowników dwuśladów, że rower to jest pojazd całoroczny oraz co oznaczają znaki P-11 oraz D-6a, b.

Poza tym bez większych ekscesów na drodze. Nawet prognozowe - 5 stopnia nie było straszne.

DPD

Wtorek, 23 grudnia 2014 · Komentarze(0)
Kategoria praca
W porównaniu z dniem wczorajszym dzis warunki do jazdy nieco lepsze. Za wyjatkiem wmordewindu, który nadal utrudniał jazdę w kierunku południowym.

Dziś wyjazd z firmy o racjonalnej porze, to powrót lekkim zakolem przez Wiśniową świątynię, dworzec w Będzinie Miasto, Koszelew i dąbrowskie Mydlice.

DPD - pierwsza pana Authora

Poniedziałek, 22 grudnia 2014 · Komentarze(0)
Kategoria praca, serwis
 Pada deszcz z rana, a i wmordewind dość konkretny z południa. Pogoda jak mazenie. 7:30 wybija wsiadam na bika i standardem na Morawę. Dojazd w normie czasowej 26 minut.

Dniowka znow mija na dostawach. Po powrocie dostaje propozycje powrotu dostawczym, ale skoro rano czlowiek dotarł bikem, to o 17:00 gdy nie padało bylo by smiesznie decydować sie na cztery koła. Przebierka w trykot i poszedł.

Na Ludwiku czuję miekko pod kolami. Docieram na wawel pod Aldi jednak pana. Dobrze, ze mialem zapas i aura pozwolila to po zmianie lacka mozna bylo dalej ciagnąc. Przyczyna tluczen szklany. Jak na zlosc chyba udalo mi sie stracic pompkę. 

DP

Piątek, 19 grudnia 2014 · Komentarze(0)
Kategoria praca
Dzis jazda tylko bikiem do pracy. Na Sobieskiego ruch już otwarto. Znaczy się wszystko powoli wraca do normy.
Caly dzien na dostawach. Jak wrocilem na baze padalo to wybralem mniejsze zlo i powrot do domu dostawczakiem.

DPD

Czwartek, 18 grudnia 2014 · Komentarze(0)
Kategoria praca
Ten dzień jakos dziwacznie się zaczął - biorytm ujemny. 
Pobudka o 7:00 za oknem nijak. Spogladam przez balkon drogi mokre lekko pokrapuje. Mimo tego decyduje sie na jednoslada.

Zanim do pracy ruszylem rundka na Kosynierów odebrać zamowione profile dla tescia. Towar odebrany powrót do domu, w tył zwrot i standardem na Morawe. Na ślimaku ruch wrocił do normy, a tak sie plynnie kręcilo.

Dzionek leciał dość opornie. Do tego jeszcze wpadla dostawa przez co dniowka zakonczona o 21:00.
Wskakuję w bike wdzianko i powrot identycznie jak dojazd do pracy. 
Wedlug licznika na powrocie 6 stopni Celciusza.