Na kawę i ciacho do Dąbia.

Piątek, 19 lipca 2019 · Komentarze(0)
Kategoria praca, rekreacja
Mógł by być piątunio bardziej łaskawy z pogodą, ale i tak nie było źle.
Do 12:00 w pracy. Nawrót do domku, zmiana załadunku w plecaku i ruszam po Agę. Już na starcie ołowiane chmury. Całe szczęście z dużej chmury mały deszcz, ale i tak godzinę siąpiło. Skorzystałem z tej pauzy na wrzucenie kalorii w pogorskim orlim gnieździe.
Po deszczyku dalsza kontynuacja jazdy do Dąbia Chrobakowe do cukierni.
Na miejscu zestaw kolarza -> solidna porcja ciacha i kawusia z gałką lodów. 
Posileni powrót na pojezierze dąbrowskie i zjazd na Zagórze bo jeszcze trochę spraw dzisiejszego popołudnia.

Rajza do Zabrza i kolejne Szwedy.

Czwartek, 18 lipca 2019 · Komentarze(0)
Kategoria rekreacja, Szwed
Dzień zaczęty już o 3:00. Szychta na 4 i stąd taka pora startu.
Prosto z pracy kręcę do Zabrza z jednym interesem. Z inwestycyjnej na Modrzejów i dalej przez Mysłowice wzdłuż 79 do Kato.
Na Zawodziu zjazd do Centrum i kierunek Chorzów Batory. Trasa kombinowana, żeby jak najmniej na światłach stać. Następnie Świony, Ruda Chebzie i prosta do Zabrza.

Na miejscu godzinna pauza i ruszam w drogę powrotną. Aby nie tak samo to już w Zabrzu odbijam na Bytom, gdzie wpadam na 94 i za drogą do Będzina. Do setki nie daleko ale jakoś nie chce mi się naginać i bez objazdów przez DG na Zagórze.

Przyłapany na skręcie

No następnego


A i zabryniczny witacz

Dawno nie eksplorowane dąbrowskie szlaki.

Środa, 17 lipca 2019 · Komentarze(0)
Kategoria rekreacja
Po pracy postanawiam rozruszać Biga przed jutrzejszą rajzą do Zabrza. Nie mając pomysłu zabrałem mapkę Dąbrowy i okolic i postanowiłem odwiedzić dawno nie przejeżdżany szlak okrężny Dąbrowy. 
Na początek Porąbka, skąd na Balaton i dalej długa na Sławków.
Nie dojeżdżam do centrum, tylko odbijam na LHS w poszukiwaniu ruskich pociągów, które kilka lat temu widziałem. Ciapongów już nie ma. Ze Stacji LHS już w kierunku Centrum, które ponownie omijam za sprawą ścieżki rowerowej powstałej po dawnym nasypie, która wyprowadza mnie na obrzeża w kierunku Krzykawki.

Podążając za słupkami wjazd w Dolinkę Milości, aby wyjechać przy Frey'u. Następnie ponownie terenowy szlak lecący wzdłuż trójwsi Ł Łosień, Łąka Łokradzionów. Nim że pod Remizę w Tucznej Babie i zjazd do Sikorki, aby znów szlakiem przedostać się na Ujejsce.
Ale tu domów przybyło. Przekraczam DK 1 i już terenowym odcinkiem P4 zjazd do P3. Ostatni etap asfaltowy przez miasto do Zagórza.

Takie miłe 3 godz. szwendania się po bezdrożach.

Praca

Środa, 17 lipca 2019 · Komentarze(0)
Klasyczna dyszka zenitem

Praca

Wtorek, 16 lipca 2019 · Komentarze(0)
Praca i popracowa przelotówka do Oddziału i z powrotem.

Praca

Poniedziałek, 15 lipca 2019 · Komentarze(0)
Żeby śmigać trzeba zaległości nadgonić. Takoż to i dziś bez zawijasów na wiadomej trasie. Wczoraj dzień tuptusiany tak dla odmiany.

W mocy Ducha Świętego czyli..

Sobota, 13 lipca 2019 · Komentarze(2)
Kategoria wycieczki
.. XIV Ogólnopolska Pielgrzymka Rowerowa.

Chyba opaczność jednak czuwa i chmury się rozstąpiły dla przybyłych do Częstochowy rowerowych pielgrzymów.
Sporo osób się pytało czy organizuję i w tym roku wyjazd na metę XIV Pielgrzymki. 
Jak zapadła decyzja, że jedziemy okazało się, że pojechało nas aż trzech Patyk, Rafał (nowy Cyklozowicz) i prowodyr Ja.
Może i dla tego, że rano pogoda muszę powiedzieć nie była zachęcająca do jazdy.

Jak się okazało nie było tak strasznie jak można było ocenić po wyglądaniu przez balkon. 
Trasa do Częstochowy zbliżona do tej, którą goniliśmy w przesilenie letnie w ramach jurajskiej dobówki. Zagórze - P3 - Antoniów - Siewierz - Pińczyce - Lgota - Jastrząb - Korwinów - Częstochowa. Jednie nieco mocniej pokapało na wlocie do miasta Świętej Wieży. Potem już słońce na przemian z chmurkami, ale kropli deszczu już nie było.

Docieramy ze sporym zapasem czasu to korzystając lądujemy na kawce, a potem była chwila na rejestrację i zamienienie kilku zdań z przybyłymi grupami.
Po mszy przetasowanie, Patyk się traci z Jaworzniakami, a Ja z Rafałem zasiadamy z Mysłowicami na obiadku i tak zostało, że z nimi wracamy. 
Od słowa do słowa i padło,  że wracamy A1.
Posileni ruszamy w kierunku Nierady. W Łyścu wpadamy na jeszcze nie otwartą autostradę i puszczając wodze gonimy do Lotniska. Jak sobie przypomniałem kończymy na miejscu w którym z Limitem dotarłem jadąc A1 na odcinku Bytom - Lotnisko. Nudna ta droga, że masakara. Wreszcie zaczęły się pagórki będzinskie. Od Nowej Wsi przejmuję prowadzenie i wyprowadzam ekipę przez Sadowie II do Toporowic, skąd na Dąbie i dalej do Psar. Następnie przez tereny inwestycyjne do drogi Sarnowskiej i cała naprzód na Zamek.
Wzdłuż torów do Chemiczniej i zakosami na Sobieskiego, skąd na czerwony szlak do łącznika z giełdą. Grupa się rozjeżdża, a ja rundka przez Rynek w Mysłowicach do Modrzejowa i za drogą zjazd do Zagórza. 

Praca

Piątek, 12 lipca 2019 · Komentarze(0)
I zleciał tydzień popołudniówek. Mam nadzieję, że jednak chłodna ale stabilna aura jutro się utrzyma i uda się 200 km przekręcić.

Praca

Czwartek, 11 lipca 2019 · Komentarze(0)
Suma dwudniówki do pracy.

Praca

Wtorek, 9 lipca 2019 · Komentarze(0)
Dziś też króciutki przelot.