Wokół trójwsi zagłębiowskiej

Niedziela, 28 lipca 2019 · Komentarze(0)
Kategoria rekreacja
Potencjalne burze dopiero późną nocą to po obiadku rundka relaksacyjna wokół komina. 
Kwadrat - las zagórski -Staszic - P3 - Zielona - wały - Zamek - Chemiczna - Środula - Kwadrat.

Rewelacyjnie pachnie w lesie po tych wczorajszych deszczach.

PAD

Niedziela, 28 lipca 2019 · Komentarze(0)
Miały być górki, ale jakoś plany się zmieniły i korzystając z niedzieli handlowej odpalam Zenita i kręcę po PADzie w poszukiwaniu tylnej lampki do Meridy. 
Po PAD-dzie Plejada - Auchan - Decathlon. Akurat tak po trasie. Przy okazji zakupuję błotniczek pod siodłowy, zobaczymy jak się sprawdzi.

Po zakupowaniu i wciągnięciu obiadku zmiana roweru i dalsza pętelka. Ale o tym w nowym wpisie.

Praca i niech żyje wolność

Sobota, 27 lipca 2019 · Komentarze(0)
Kategoria rekreacja
Sobotnie plany w połowie zrealizowane. Z pogodą nie wygrasz.

5:00 pobudka i ruszam na sobotni dyżur do pracy. Ok 13:00 gdy przyszło się zbierać słychać burzę. Wychodzę, przed halę, a tam na horyzoncie ołowiana chmura ze ścianą wody w tle. Ciekawie to wyglądało. Udało mi się na tyłach tej chmury burzowej dotrzeć na Zagórze, a tam jak po oberwaniu chmury. Rozlewiska, na drodze potoczki, ładnie tu grzało. Na mnie tylko trochę kropel spadło, a więcej wody spod kół zebrałem.

Do startu cyklozowej Rajzy jeszcze trochę czasu, więc myślę osuszy się trochę i ruszymy. Niestety przyszła kolejna chmura i do 18:00 marasiło. Rajd odwołałem.

Na szczęście do wieczora się wypadało i zebrałem się z Rafałem i Piotrkiem do Jaworzna na NB Niech żyje wolność, czyli tzw drugą część naszego rajdu. 
Na Rynku jesteśmy jedynymi z pierwszych. O 21:00 start i kręcimy po zaplanowanej trasie. Co prawda w blasku nocy, ale wreszcie zawitałem na Dolinę Żabnika. Na Dobrach ok. północy kończy się Rajd i zaczyna integracyjne ognisko z kiełbaskami. Na mecie orientuję się, że gdzieś na trasie straciłem tylną lampkę. Podejrzewam nawet w którym miejscu mogło się to stać.

Po godzince przerwy zbieramy się z Mysłowicami i w grupie kręcimy na Brzęczki pod czołga, którego nie ma. Stamtąd powoli każdy w swoją stronę. Z Rafałem dociągamy na Dańdówkę, gdzie już każdy do siebie. 

Mimo połowicznie nie zrealizowanego dnia i tak fajnie spędzony czas.

Wreszcie coś się pokręciło.

Piątek, 26 lipca 2019 · Komentarze(0)
Kategoria rekreacja
Na szczęście mimo wejścia nocek, druga zaczęła wcześniej i po 17:00 byłem już wolny. Początkowo w planach był Roman i bytomska masa. Gonić mi się nie chciało i wyszło, że chciałem jeden mysłowicki fragment ogarnięty na mapie przetestować i sprawdzić w rzeczywistości przed jutrzejszą rajzą. 

W sumie go nie sprawdziłem i trochę zacząłem improwizować wyszło to fajne i wyjechałem tam gdzie chciałem. Do tego drugi łącznik co odkryłem na mapie okazał się już znanym z wcześniejszych moich rozjazdów na krechę (przed siebie). I tak to przegoniłem całą pętlę jutrzejszej trasy, a miał być tylko fragment. 
Docieram na Rynek w Jaworznie, a stamtąd już prosto na Górę Piachu i przez Maczki, Juliusz, Porąbkę zjazd na Zagórze.


Praca

Czwartek, 25 lipca 2019 · Komentarze(0)
I kolejna dniówka z głowy.

Zielona herbatka

Środa, 24 lipca 2019 · Komentarze(0)
Praca i popracowe ploty u Tomasza przy zielonej herbatce wśród egzo Fauny i Flory. W sam raz przez snem.

Praca

Wtorek, 23 lipca 2019 · Komentarze(0)
Pochmurno, ale cieplo

Dyszka plus jeden

Poniedziałek, 22 lipca 2019 · Komentarze(0)
Po aktywnym weekendzie powrót do codzienności. Dziś w ruch Zenit. 
Popołudniowa rundka do pracy, a na powrocie z pitstopem na pływalni. Kilometr w wodzie i zjazd do domu.

Kajakowa Pilica

Niedziela, 21 lipca 2019 · Komentarze(0)
Kategoria Inne
Miałem w głowie hasło z nurtem Pilicy do Stolicy. Myślałem o rowerze, a tu Kocurek zaproponował na kolejną edycję futrzastego spływu właśnie rzekę Pilicę.

Start w Szczekocinach, a po 15 km zakończyliśmy spływ niedaleko Nakła. 

Rowerkowo dziś tylko piąteczka ukręcona na z dojazdu na miejsce zbiórki.

Ekipa spływowa

Ponownie Zabrze

Sobota, 20 lipca 2019 · Komentarze(0)
Kategoria rekreacja
Zamiast sobotniego dyżuru w pracy fucha w Zabrzu.
Robiąc lekki zapas czasu kurs obieram na Milowice odszukać jednego przepustu pod torami co to planują tamtędy ścieżkę poprowadzić. O dziwo sprawnie natrafiam do tego punktu i tak pomyślałem, że będzie to najlepsze miejsce do dokończenia planów pociągnięcia żółtego szlaku zamykającego szlakową pętlę dookoła Sosnowca.
Następnie przez Dąbrówkę na Siemce. Szczytem przez Park Śląski pod AKS i kawałek 79 aby dostać się do ul. prowadzącej na Lipiny. Tam już prosta do Chebzia i wzdłuż DTŚ do Zabrza.
Czas szybko zleciał. Ważne że robota zrobiona. Miałem kręcić na powrocie, ale jakoś mnie tata przekabacił i razem wróciliśmy pociągiem do Sosnowca.
Na 40 km powrotu zaoszczędziłem półgodziny a i tak z centrum na Zagórze trzeba było pokręcić.

Jutro pauza od koła, pora na coroczne kajakowanie.