DPD

Wtorek, 21 stycznia 2020 · Komentarze(0)
Zenitowa klasyk dyszka do i z pracowa.

Objazd popracowy

Poniedziałek, 20 stycznia 2020 · Komentarze(0)
Po kolejnej parodniowej pauzie powrót przy poniedziałku na siodło.
W ruch idzie wielki z uwagi na popołudniowe objazdy. 
Rozruch już o 4:30. Przelot spokojny. 
Po pracy na początek do PTTK-u po podbitą legitymację przodownicką. Następnie jeszcze próba zlokalizowania jednej firmy recyklingowej. Firmy nie znalazłem, ale za to wpadłem na Jarka w roboczym wodociągowym wdzianku.
Potem już wolna amerykanka. Kierunek Milowice. Przeskok za Brynicę i prosto w teren przebijając się przez hałdę pod Galerię Elektrownia.
Dalej znów błotko i kierunek Park Pszczelnik. Tam obieram szlak, który prowadzi mnie pod Park Tradycji w Siemcach. 
Krótka pauza i podjazd na Bytków. Rundka wokoło Parku Śląskiego i zaginam do Centrum Kato.
Ruch na ulicach się wzmaga. Na to ja na bulwary i bezkolizyjne przebijam się pod budowane centrum przesiadkowe na Zawodziu. Chłodek się daje we znaki - czas podkręcić tempo. Sprawnie przez Szopki i ponownie w macierzy. 
Co chciałem to już załatwiłem to już bez kombinacji zjazd na kwadrat.

Oddział Praca Dom

Czwartek, 16 stycznia 2020 · Komentarze(0)
Zenit w ruchu. Przed pracą zagięcie do Śródmieścia wpłacić transzę składkową cyklozowiczów. Chwila na pogaduchy z Małgorzatą i zawijam się do pracy. Mimo pochmurnego dnia całkiem sympatycznie. Na powrocie dużo zimniej. No cóż przecież zima - ma być zimno.

DPD

Środa, 15 stycznia 2020 · Komentarze(0)
Ponownie kaamy dla Zenita. Praca z lekkim zagięciem przedpracowym.

Praca i trochę zaginania.

Wtorek, 14 stycznia 2020 · Komentarze(0)
W Meridzie tylne koło nie daje mi spokoju. Chyba nadeszła pora po 20 tysiącach wymienić koło na nowe. No cóż się widocznie wyeksploatowała piasta i cudów nie zrobię, aby płynnie to wszystko tam chodziło.

Dziś powrót do Zenita. Przed pracą korzystając ze słońca trochę zawijasów po dzielni i zjazd do pracy na popołudniową zmianę. Po skończonej dniówce już bez kombinowania prosto na kwadrat.

Poranne zawijasy, praca i nocna egzo herbatka

Poniedziałek, 13 stycznia 2020 · Komentarze(0)
Kategoria praca
Merida znów w ruchu. Dziś trochę spraw do załatwienia przez pracą. Oczywiście rowerkiem co by mobilnym być.
Następnie praca i wieczorem zagięcie do Tomasza na nocną herbatkę.

Orkiestrowy objazd terenowy

Niedziela, 12 stycznia 2020 · Komentarze(0)
Kategoria rekreacja
Tydzień urlopu od roweru. Dziś w sumie zastanawiałem się czy spróbować sił w biegu "Policz się z cukrzycą".
Mało rozbiegany byłem, a i niedziela wyjątkowo ładna to wykopałem Meridę i pogoniłem do Romana na organizowany już 8 przejazd rowerowy dla WOŚP. 
Tradycyjnie przy objeździe pomagam w zabezpieczaniu przejazdu. Start z Rynku, półmetek przy schronie w Miechowicach, zakręciliśmy pod rekonstruowany miechowicki Pałacyk i po 1,5 h trasie kończymy w parku miejskim przy Muszki koncertowej. Posilamy się sytą grochówką, trochę rozmów około rowerowych i wysłuchanie występu Miejskiej Orkiestry Dętej.
Takoż to po 14:00 kieruję się w drogę powrotną.
W Chorzowie przyuważa mnie klubowy Grzesiu. Okazuje się, że na rajd u Romana się nie wyrobił i kręci na Świony, a że jeszcze nie zmarzłem postanowiłem mu potowarzyszyć. 

Po dotarciu pod Urząd miejski przywitanie z pozostałymi uczestnikami. Licytacje i w asyście motocyklistów, Straży Miejskiej i Policji udaliśmy się na 10 km objazd po mieście z metą na Parkingu Muzeum Powstań Śląskich. Kolejna ciepła strawa z opłatą do puszki Owsiakowej.
Posileni udaliśmy się w drogę powrotną. Na centrum się żegnam z Grześkiem, ten kręci na Górkę, a ja na kwadrat odstawić koło i juz z buta na Światełko do nieba.
Dobra taka chwilowa pauza od koła, od razu się lepiej kręciło.

Dyżur

Sobota, 4 stycznia 2020 · Komentarze(0)
Bez zawijasów znajomy inwestycyjny kierunek. 

DPD

Piątek, 3 stycznia 2020 · Komentarze(0)
Dziś nieco więcej. O 16:00 się skończyło to jeszcze zdążyłem podskoczyć do CIM po jeden gadżet i podrzucić go do rodziców. Popołudniowa kawka i zawias na kwadrat.
Na razie delikatnie z początkiem roku.

Nowa kartka z kalendarza.

Czwartek, 2 stycznia 2020 · Komentarze(4)
Nowy rok jak i ,końcówkę ubiegłego się przetuptało. Dopiero gdy nastał dzień drugi rower odpaliłem i do pracy się udałem.
Pogoda sympatyczna, aż była chęć zboczyć z kursu i zrobić sobie wagary kręcąc gdzieś przed siebie.

Zenit nowy rok już przywitał. Duży musi chwilę poczekać. Czeka go drobny remont, aby żwawo gonił jak go będę potrzebował.
Z postanowień noworocznych to może pora na 400 dobowe. Trójkę się zrobiło i miałem jeszcze zapas, więc czemu nie.