Praca i polowanie na Szweda.

Piątek, 7 lutego 2020 · Komentarze(0)
Kategoria praca, Szwed
W piątunio ładniej, ale zdecydowanie zimniej na starcie. 
Po pracy wykorzystując słońce postanowiłem podjechać pod dwa Szwedy, które udało mi się namierzyć w mieście mym.
Ot efekty
W mexico city jest bumba.




Praca i zachodnia granica miasta.

Czwartek, 6 lutego 2020 · Komentarze(0)
Kategoria praca
Czwartek przywitał mnie na dojeździe do pracy lekką mżawką, ale według ICM popołudnie miało być znośnie więc zdecydowałem, że zaraz po pracy ruszę na drugą część pętli dookoła miasta. 
Tak też się stało.
Po pracy na początek na TTC, skąd trzymając się linii granicznej ruszam na część zachodnią granicy miasta czyniąc co jakiś czas foto potrzebne do jednego projektu. Takoż się kręciłem, że znów zmrok mnie zastał.Na powrocie drobny opad śniegu. Miałem nadzieje, że się rozkręci. Ale po 2 kamach już było po opadzie. 

DPD PTTK i N

Środa, 5 lutego 2020 · Komentarze(0)
Kategoria praca
Dwa dni pauzy i ponownie dwa koła w ruch. Dziś Big poszedł w ruch. Po wczorajszych deszczach dziś dość wieje, ale nawet nie utrudniło to zbytnio jazdy. Poranny przelot do pracy bez przygód. W trakcie dniówki coś pokropiło, ale jak do domu przyszedł czas do słońce wyszło.

Przelot do domu po klucze oddziałowe i mykam do śródmieścia wpłacić kolejne transze klubowe. Miałem na chwilę załatwić i kręcić dalej, ale tak się zasiedziałem, że się ciemno zrobiło.

Mimo to jeszcze mnie nosiło i minus nie był straszny to jeszcze nocne zagięcie przez Pogoń, Będzin i DG i zjazd do Zagórza.

Rozkręcić luty - wschodnia granica Sosnowca

Niedziela, 2 lutego 2020 · Komentarze(0)
Kategoria rekreacja
Wczoraj nieco mi gula latała, że na koło nie wyszedłem, ale inny był plan na ten sobotni dzień. 
Niedziela już musiała być dwukołowa. Poranek zapowiadał całkiem ładny dzień, lecz gdy się już wygrzebałem z zajęć około południowych to się zaniosło chmurami. Według ICM bez deszczu więc ruszam. Eh 3 godz. do zachodu. Za dużo nie pogonię.

Za cel przybieram sobie blachowanie, ale o tym jak zakończę projekt i próba kręcenie prawie że po po kresce granicznej miasta mego. 
Czasem wyjeżdżałem za margines, ale poskutkowało to poznaniem nowych przecinek. 
Rundka rozruchowa spod domu pod Expo i po kresce aż do Jęzora. Myślałem, że uda się nieco dalej pokręcić, ale gastro się włączyło i sobie odpuściłem. Może na tygodniu po pracy uda się drugą część planu granicznego zrealizować.

Ostatni stycznia dzień

Piątek, 31 stycznia 2020 · Komentarze(0)
Taki ciepły, dziwny i częściowo deszczowy. Ale udało się nie zmoknąć. Padało kiedy miało padać, a gdy przyszło jechać było sucho.
Jazda też bez specjalnej włóczęgi. Dopiero wieczorem trochę się zagięło przed snem.

DPD

Czwartek, 30 stycznia 2020 · Komentarze(0)
Zenitowy klasyk pracowy. Po za zakręceniem jaki mamy dziś dzień tygodnia to całkiem spokojnie dniówka minęła. Nawet udało się nie zmoknąć bo padało wówczas, kiedy jeszcze pod dachem byłem.

DPD

Środa, 29 stycznia 2020 · Komentarze(0)
Jazda w kratkę. Raz samochód raz na kole.

Praca i trochę nocnego śmigania

Poniedziałek, 27 stycznia 2020 · Komentarze(0)
Kategoria praca
Całkiem ciepły ten poniedziałek. Gdyby nie praca, pewnie gdzieś bym się bujnął dalej. A tak na 2 do pracy. Jak zwykle dniówka szybko przelatuje, a mnie jakoś nosi i postanowiłem nieco zagiąć powrót docierając do domu przez śródmieście. Plany były i na kajmany, a dziś green tee nie ma na posterunku i jak poczułem pod kołami, że droga przez mgłę powoli się szkli nie chciałem ryzykować i nie kusząc losu zakończyłem krótką pętlą.

Na przeziębienie góry - Szyndzielnia i Klimczok

Sobota, 25 stycznia 2020 · Komentarze(0)
Kategoria Inne
Mimo dopadającego mnie przeziębienia ( stereotypowy stan w którym chłop twierdzi że umiera) za zaproszenie Pawła wybrałem się z ekipą na treking po Beskidzie Śląskim. 

Za cel ubrany Klimczok.
Pociągiem do Wilkowic. Na stacji formujemy 7 osoby skład i za zielonym szlakiem przez całą Bystrą wspinamy się na Kołowrót. Tam po zmianie szlaku na żółty następuje atak szczytowy na Szyndzielnię. Krótki popas i turlamy się na Klimczok.

Po obiadku i nacieszeniu się widokami połączonymi szlakami początkowo czerwonym, a następnie niebieskim staczamy się z powrotem do Bystrej i finisz na stacji w Wilkowicach.


Ekipa w komplecie.

Zebranie klubowe.

Piątek, 24 stycznia 2020 · Komentarze(0)
Tydzień mało rowerowy. Przeziębienie dało się we znaki i przez parę dni korzystałem z wariantu pracowego przy pomocy 4 kółek.
Dziś jednak już mi za dużo auta było i ponownie jednoślada odpaliłem.

Rano do pracy. Skromne siedem na minusie przy rozruchu. Po pracy na chwilę na kwadrat. Małe co nieco na ruszt i dalej. Tym razem do centrum na spotkanie klubowe.