Wpisy archiwalne w kategorii

rekreacja

Dystans całkowity:28646.00 km (w terenie 3389.00 km; 11.83%)
Czas w ruchu:1564:41
Średnia prędkość:18.29 km/h
Maksymalna prędkość:63.70 km/h
Liczba aktywności:651
Średnio na aktywność:44.00 km i 2h 24m
Więcej statystyk

Objazdówka

Środa, 11 kwietnia 2012 · Komentarze(1)
Kategoria rekreacja
Miałem dać sobie wolne od roweru ale jak to ja na d. nie usiedzę i dzień bez bika - dniem zmarnowanym.
Piszę do Adama co by zajrzał na chwilę do mnie skonsultować jedną rzecz po czym wspólnie pojechaliśmy do PTTKu. Tam jak zwykle trochę mi zeszło więc się Limit wynudził na dole przy fontannie czekając na mnie. Po konsultacji z Zarządem Oddziału udaliśmy się na wyznaczoną wstępnie trasę sobotniego przejazdu co by obliczyć przybliżony czas i dystans. Oczywiście 2 podejście i były modyfikacje ale chyba ta wersja już będzie gites. W Czeladzi przypadkiem trafiliśmy pod Pałac Saturna (niezamierzenie). Oczywiście nie obyło się bez foto przy wyścigowej ciężarówce na tle Pałacu i tych słynnych Term:P.



Później jeszcze przerwa na Rynku w Czeladzi i rozkmina nad sensowym logistycznie przejeździe grupy przez starówkę.

W drodze na Grodziec odbijamy jeszcze na Park Rozkówka i spowrotem wspinamy się tym razem już na sam szczyt. Tam Adam niespodziewanie strzelił mi foto jak kombinuję gdzie stworzyć tor przeszkód



Po wizji lokalnej i małych wnioskach zjazd w moim przypadku na łeb na szyje na dół. Krótkie pożegnanie Adam gdzieś tam jeszcze skręcił na Wojkowice, a ja jak wczoraj na Będzin, Dąbrowę G. i do domu.

Pierwsza 100 w sezonie

Wtorek, 10 kwietnia 2012 · Komentarze(0)
Kategoria wycieczki, rekreacja
Po 5-dniowej świątecznej przerwie pasowało wskoczyć na rower i nadmiar kalorii spalić. Wczoraj zagadał Filip gizmo201 czy nie znajdę dziś czasu na wspólne kręcenie. Ze mną to ostatnio różnie, ale akurat miałem wolne od uczelni, pogoda dopisała to skorzystałem z okazji i się zgadaliśmy.

O 11:00 spotkaliśmy się pod Bikeatelier (plastry miodu). Początkowo trasa miała być krótka na Giszowiec i dolinę 3 Stawów, ale zaproponował ciekawszy wariant na Lędziny i powrót przez las na Murcki, a że mnie tam jeszcze nie było no to się zgodziłem.

Trasa z Centrum Sc w stronę Mysłowic przez wiadukt nad dworcem południowym i naftową. Następnie na granicy miasta odbijamy leśną przecinką koło oczyszczalni na ul. Mikołajczyka (pod Magneti), dalej na Niwkę i kierujemy się przez most na Przemszy na Mysłowice. Za mostem odbijamy w lewo na Powstańców i Promenadą do Parku dalej dowodzenie przejmuje Filip. Kierujemy się na drogę woj. 934. Dalej na Brzezinkę i Kosztowy (chyba nie pomyliłem kolejności). Odbijamy na Gagarina i prosto na Lędziny.

W Lędzinach przerwa na małe co nieco i popas w parku z basenem i miejskim stadionem. Po "Heniu" kierujemy się do granic miasta (gminy jak zwał tak zwał) na Zamoście (nie mam pojęcia czy dzielnica czy osobna miejscowość) po drodze mijając "polowy" kiosk ruchu, który uwieczniamy na foto.



Po drodze jeszcze sesja przed wjazdem do lasu i ruszamy dalej już terenem do Murcek.


(na granicy powiatu


(w tle las Murckowski)
oraz bohaterowie dopołudniowej wycieczki



W Murckach kierujemy się na Staw Barbara i Muchowiec mijając postój "tirówek" (fajna sztuka stała ale na ramę nie chciała :D.)
Spod Lotniska Francuską do Centrum Katowic gdzie na Mariackiej żegnam się z Kompanem dopołudniowej wycieczki i dalej sememu S 86 do Sosnowca. Na Roździeniu odbijam na Borki wylatując na Drodze z Szopienic.
Na tym etapie 64 km w czasie 3h25min (kręcenia) z AVG 19.2

Drugi etap zaczyna się znów od PTTKu gdzie miałem zebranie odnośnie Zlotu połączone co się okazało z prelekcją nt historii S-ca i Katedry.

Po spotkaniu wspólnie z Limitem i Pawłem jedziemy objechać sobotnią trasę na Dorotkę. Ale zanim to najpierw do mnie na Zagórze po termoizolację (czyt. dodatkową warstwę ciucha bo wieczór chłodny jeszcze) i popas w Macu.

Po wrzuceniu na rzut ruszamy na Auchan, dalej na Chemiczną i w stronę Czeladzi. Na pogoni żegnamy się z Pawłem i dalej sami zaplanowaną trasą jedziemy na Milowice.
Prowadzi Limit bo jego trasa. Tam zjeżdżamy na wały Brynicy krążymy już po zmroku do Czeladzi. Do rynku docieramy trochę improwizowaną trasą po minęliśmy w ciemnościach jeden zjazd ale i też ciekawą. Na rynku foto przed Kościołem co by była i dokumentacja z wieczornej jazdy.


Po sesji kierujemy się na Grodziec klinkierówką. Na szczycie każdy w swoją stronę Adam na Psary na ja w stronę targowiska mknę zjazdem w dół. Dalej to już tylko na Dąbrowę i koło Nemo zawijam do Domu.

Cały dzień poza domem ale udany poznało się nowe dziury. Łączny dystans 104 km w czasie 5h26min z AVG 19.2 według pomiarów licznika.

wieczorkiem po Bigmaca

Czwartek, 5 kwietnia 2012 · Komentarze(0)
Kategoria rekreacja
Po kolejnym długim dniu na WSB późnym popołudniem wróciłem do domu, przy tej dzisiejszej aurze nie chciało mi się już d.. ruszać na rower i skupiłem się na biurokracji rowerowej związanej ze Zlotem. Na gadu odezwał się Rafik czy na bika idę nie lubiąc odmawiać propozycji wspólnego kręcenia zgodziłem się :D. Z zastrzeżeniem że mam grafik napięty. Kwadrans po 20:00 zbiórka na Orionie i hasło no to co po Big Maca na centrum do Plazy i powrót. On na szosie no to tempo miałem do nadganiania i cały czas asfalt.

Trasa pętlą po Sosnowcu od Oriona Blachnickiego, 3 Maja, Piłsudskiego pod Plazę ale, że tłoczno i nie ma gdzie bików na zewnątrz bezpiecznie zostawić Maca odpuszczamy. Dalej Sienkiewicza, 1 Maja,Andersa, 11 Listopada i Mieroszewskich. Rafik na Orionie skręcił do siebie, a ja dalej do domu.

Wieczorne kręcenie 2

Środa, 4 kwietnia 2012 · Komentarze(0)
Kategoria rekreacja
Kolejny mały dystans jakoś nie mogę sobie więcej czasu wygospodarować na tym 3 roku. Po uczelni szybko coś na ruszt i najkrótszą drogą na umówione spotkanie do Ghostów, głównie Roberta (Leny) by stworzyć Plakat i dogadać szczegóły na najbliższą imprezę. Powrót przy blasku księżyca objazdem przez Pogoń, Wawel, Kukułek i przez całe Zagórze pod dom.

Wieczorne kręcenie

Wtorek, 3 kwietnia 2012 · Komentarze(4)
Kategoria rekreacja
Miałem sobie dziś odpuścić rower po męczącym w długie wykłady dniu na uczelni, ale stwierdziłem, że nic tak nie regeneruje stanu psychicznego jak krótki wypad. Jeszcze na uczelni pisał Paweł czy idę pokręcić bo fajna pogoda. Synchronizacja czasu i na Orionie spotkaliśmy się o 18:30. Krótki namysł gdzie jechać i w drogę.

Trasa z Zagórza do Parku ,,Leśna" na Kazimierzu, tam rozmowa na temat najbliższych klubowych imprez, dalej leśnymi duktami w stronę Pogorii III. Pętla wokół jeziora i kierunek Będzin. Pod Zamkiem kierujemy się w stronę Sosnowca z przerwą w W... u Ghostów. Z racji już późnej pory nie kontynuujemy dalej wspólnie jazdy po nocnym mieście i każdy zakręca do siebie ja w stronę Środuli i na Zagórze, a Paweł do siebie na Pogoń.

Wypad udany, aż się lepiej spało.

Pętla po Sosnowcu

Poniedziałek, 2 kwietnia 2012 · Komentarze(0)
Kategoria rekreacja
Kolejna z krótkich wypadów, ale jak się statystykę robi formalności trzeba dopełnić i nawet najkrótszy wypad wpisać :P.
W jedną stronę wmordewind strasznie upierdliwy, powrót już lepiej bo z wiatrem.

Trasa Dom, Pogoń, Milowice, Centrum (Pitstop u Fiskusa w Skarbówce), Sielec, Środula, Zagórze.

Autostradą na Lotnisko :D

Poniedziałek, 26 marca 2012 · Komentarze(2)
Kategoria rekreacja
Korzystając z dłuższego weekendu odespałem w końcu zmianę czasu i wypad do Cieszyna.
Popołudniu sms do Adama Limit co porabia i czy jedziemy gdzieś pohasać na bikach. Ten oddzwaniając zaraz do mnie mówi, że chodzi mu po głowie przejazd autostradą. Myślę sobie "spoko jak on chce rowerem po autostradzie jechać?" ale w ciemno się zgadzam.
Umawiamy się na konkretną godzinę (czyt. 15:15) jak zejdzie z dniówki ubierze rowerową zbroję i wyprowadzi z budynku swojego rumaka. Oczywiście każdy się lekko spóźnia ale nawet udało się nam równo spóźnić prawie w tym samym czasie stawiliśmy się pod PKM-em i wyszło ok.
Trasa przebiegała następująco za działkami pod plac Papieski, dalej w kierunku Plejady, przez Chemiczną na Pogoń i kierunek Czeladź. Lekka pętla błądząca (niewiem czy to jeszcze Sosnowiec czy już Czeladź) bo przewodnik Adam który prowadził dzisiejszą trasę chwilowo zgubił orientację, szybka korekta i jedziemy dalej. W centrum Czeladzi przejazd na trzeciego przez krzyżówkę (to był slalom gigant między tymi carami) i podjazdem na Wojkowice, aż pod Przełajkę. Dzwonię do Aldi czy jedzie z nami,ale ma inne plany wiec jedziemy sami. Jadąc dalej mijamy jakąś nieczynną kopalnię i wertepami pod Bobrowniki (tutaj foto przy zabytkowym kościele św. Wawrzyńca jak dobrze zapamiętałem).

Nareszcie docieramy do planu naszej podróży mianowice jeszcze zamkniętej Autostrady A1. Szybki orient z wiaduktu jak na nią się dostać. Znalazłem dziurę między ekranami. Kierunek cała naprzód na Lotnisko w Pyrzowicach.

Po drodze kilka fotek dla odpoczynku bo w tym korytarzu powietrznym cały czas wmordewind




Docieramy w końcu po ok. 10 km jazdy autobaną pod Lotnisko. W prawdzie nie tak pod samo bo w pewnym momencie trasa się kończy w polu i trzeba było dalej drogą zwykłą jechać.


Tutaj większy postój i foto samolotów.


Powrót przez Mierzęcice, Przeczyce, Marcinków, Wojkowice Kościelne, i asfaltem przy Pogori IV (jak kto woli Zbiornik Wodny Kuźnica Warężyńska). Na Mariankach Adam zbija do siebie, a ja dalej przez Zieloną do Dąbrowy. Po drodze tel do kumpla czy jest w domu ale go nie zastałem. Wiec nic nie pozostało jak wracać do domu zwłaszcza, że się robiło coraz chłodniej.

Wypad udany i zanotowany nowy rekord dystansu w tym roku. Jakoś narazie nie mam czasu by setkę przekroczyć.

Rower na kaca

Niedziela, 25 marca 2012 · Komentarze(2)
Kategoria rekreacja
Nie ma to jak po owocnej w % i emocje związane z Akademickimi Mistrzostwami Polski w Tenisie Stołowym weekendowej delegacji spędzonej w Cieszynie wskoczyć na rower, aż człowiekowi lepiej.
Jak na złość w którą stronę by się nie ruszał cały czas wiatr na twarz tzw. wmordewind :D Jak to mówią rowerzyście zawsze wiatr w oczy.

Trasa: Dom, DG, kółeczko wokół Pogorii 3, dalej na Zieloną ,wałem wzdłuż Przemszy pod Zamek w Będzinie, Pogoń, Wawel, i na Zagórze

objazdówka po mieście

Piątek, 23 marca 2012 · Komentarze(0)
Kategoria rekreacja
Dziś krótki wypadzik po mieście. Rowerem zawsze szybciej się przemieścić po Centrum załatwiając po drodze parę spraw niż czekać na busy lub iść z buta (zwłaszcza, że grafik napięty). Po południu zebranie Cyklozy jak co miesiąc w 3 piątki i prosto do Cieszyna.

Misja Dorotka

Poniedziałek, 19 marca 2012 · Komentarze(0)
Kategoria rekreacja
Popołudniowy wypad na rower. Komunikacja na gg i wypadzik ustawiony. Czekając na Adama (Limit) jak skończy pracę zastanawiałem się gdzie by się tu wybrać szybka konsultacja i kierunek Dorotka, gdzie planujmy na 14 kwietnia klubowe rozpoczęcie sezonu. Wszystkich rowerzystów z regionu już dziś zapraszam. Jakby ktoś nie wiedział jest to najwyższe wzniesienie w Zagłebiu z Kościółkiem pw. Św. Doroty na szczycie (382 m.n.p.m.).



Aby nie było za nudno asfaltem wybraliśmy trasę offroad (w rzeczywistości nie było tak tragicznie). Objazd przez Dąbrowę, Park Zielona, lasami prawie pod Gródków i terenowy podjazd na Szczyt.

Chwilowy postój i każdy w swoją stronę bo ciągło zimno po plecach.

Powrót na Będzin, wałami Przemszy do Sosnowca trochę kręcenia po mieście, Środula i domek.
Wypad udany. Chociaż mogło być trochę cieplej.