DPOD
Czwartek, 2 lutego 2017
· Komentarze(0)
Kategoria praca, zimowe podrygi
Prawie, że miesięczny urlop dobiegł końca. Dziś przyszło się na Morawę stawić. Pytanie tylko czym.
Budzę się rano, a tu dowaliło śniegu przez noc. Autobus - nie, bike wdzianko i drałuję do garażu po Meridiana. Wyjazd z osiedla po zaśnieżonych uliczkach, potem już czarne drogi, ale pełne wody co sprawiło, że nieco się pochlapałem po drodze.
Na bazie cisza, pokręciłem się trochę po placu i nie minęła godzina jak kiero stwierdza, co będziesz się kręcił, jedź do domu i jutro się widzimy. No spoko.
Więc korzystam z okazji i czynię objazd. Z Morawy na Dąbrówkę, gdzie odbijam na Czeladź. Ehh, ale ciapa na drodze. W Czeladzi dalej za drogą do Wojkowic i za Orlenem obijam w prawo na skrót prowadzący do Psar. Docieram pod kwaterę Limita po czym zjazd na Szkolną i azymut P4. Objazd jeziora, aby się dostać na Piekło i za drogą na Gołonóg. Baterie się wyczerpują. Kończę objazd i już za drogą prosto na Zagórze.
Budzę się rano, a tu dowaliło śniegu przez noc. Autobus - nie, bike wdzianko i drałuję do garażu po Meridiana. Wyjazd z osiedla po zaśnieżonych uliczkach, potem już czarne drogi, ale pełne wody co sprawiło, że nieco się pochlapałem po drodze.
Na bazie cisza, pokręciłem się trochę po placu i nie minęła godzina jak kiero stwierdza, co będziesz się kręcił, jedź do domu i jutro się widzimy. No spoko.
Więc korzystam z okazji i czynię objazd. Z Morawy na Dąbrówkę, gdzie odbijam na Czeladź. Ehh, ale ciapa na drodze. W Czeladzi dalej za drogą do Wojkowic i za Orlenem obijam w prawo na skrót prowadzący do Psar. Docieram pod kwaterę Limita po czym zjazd na Szkolną i azymut P4. Objazd jeziora, aby się dostać na Piekło i za drogą na Gołonóg. Baterie się wyczerpują. Kończę objazd i już za drogą prosto na Zagórze.

Dziś dobry biorytm i decyduję się objazd jeszcze P2 i P1. Po czym wracam pod molo nad P3. Szarówka się zrobiła. Golenie w amorze już zamarzły to i jazda już się nie zrobiła komfortowa. Każda nierówność robi się uciążliwa. Do tego ssanie mnie chwyta. W takim wypadku nie pozostaje nic innego jak udać się w kierunku domu. Powrót czynię przez Zieloną, Dworzec PKP i Park Hallera.






