Babia Góra latem

Sobota, 25 lipca 2020 · Komentarze(0)
Kategoria Inne
Debiut na Babiej w porze letniej zaliczony. Jeszcze tylko rowerowo przełęcz Krowiarki przejechać i wdrapać się na Babią żółtym szlakiem i będzie komplet.

DPD Z

Piątek, 24 lipca 2020 · Komentarze(0)
Piątkunio z zenitem. Na 8:00 kierunek praca. O ile o poranku skromne 10 stopni, tak na powrocie dużo przyjemniejsza temperatura. Po zmianie plecaka ruszam na zakupy dla odmiany Kauf w centrum. Czynię zakupy i długa do domu zdążyć przed burzą.
Się okazało z dużej chmury mały deszcz. Gdzieś się wypadało, a Zagórze tylko rikoszetem długo po moim powrocie na kwadrat dostało.

DPD

Czwartek, 23 lipca 2020 · Komentarze(0)
Kategoria praca
Dziś trochę klasyk. Na zakosy brakło czasu.

Rozruch przedpracowy PD

Środa, 22 lipca 2020 · Komentarze(0)
Kategoria praca
Po sobotniej rajdzie Big trochę odpoczął, więc dziś poszedł on w ruch.
Korzystając z pogody koło 10 ruszam na szybką rundkę rozruchową przed tuptusianiem wewnątrz magazynowym.

Na początek terenowo przez las zagórski wylatując na tyłach terminalu samochodowego. Następnie bocznymi drogami pod targ w DG i dalej na P3. Pustawo na bieżni to ile fabryka dała 2 kółeczka i zjazd na kwadrat. Upgrade popasowy, zmiana plecaka i prosta do pracy rywalizując z bratem, kto szybciej dojedzie. Samochodem był raptem 3 minuty przede mną.

Po pracy ciepło, korciło mnie na dalsze objazdy ale coś się zaczęło chmurami niebo zaciągać i wolałem nie ryzykować. Prognozy nie kontrolowałem i nie wiedziałem co tam matka natura na wieczór przygotowała.

DPD

Wtorek, 21 lipca 2020 · Komentarze(0)
Dziś nieco zaginania przedpracowego. Jeszcze przed południem do Oddziału przygotować KOTy, dla jednego z klubowiczów, po czym na Zagórze zgarnąć młodego i wspólnie na 2 kołach (łącznie czterech) kierunek Inwestycyjna. 
Po pracy na małe co nieco do głodnego i zjazd na kwadrat.

DPD

Poniedziałek, 20 lipca 2020 · Komentarze(0)
Klasyk, czyli codzienna rutyna dojazdowa. Do dyszyki pracowej doszły 4 kaemy dojazdosklepowe.

Rozruszać się

Niedziela, 19 lipca 2020 · Komentarze(0)
Na dziś coś delikatnego. W Towarzystwie Ani i Tomasza rundka po wschodnich dzielnicach miasta tej takiej zielonej bez tłoku i zgiełku.
Zagórze - Juliusz - Maczki - Maczki Stare - Piernikarka - Burki - Wągródka - Cieśle - Ostrowy - Kazimierz - Park Kuronia - Las Zagórski - Zagórze.

Zachodzącego Słońca blask oślepia nas.


Miodzio rzeźnia z nutką Żaru.

Sobota, 18 lipca 2020 · Komentarze(5)
Kategoria wycieczki
Co się wlecze nie uciecze. Przekładany trip z Żarem w tle wreszcie doszedł do skutku. Po 5 latach ponownie na szczycie Góry z Elektrownią na szczycie. W 2015 wspólnie z Limitem zaliczone w ramach objazdu Województwa Śląskiego.
Dziś już bez sakw i ze sporą liczbą kaemów wykręconych od tamtej pory.
Start jak do pracy 5:00 rano.
Na początek zgarniam z Kazimierza kompana dzisiejszej rajzy Arka, który chciał się zmierzyć z dawką + 200 i wjechać na Żar.

Już w komplecie w blasku wschodzącego Słońca ruszamy na zaplanowaną marszrutę. Słońca w ciągu dnia mniej było niż był. Ale plusem tego nie było za gorąco i przyjemnie się jechało.
Leci się fajnie kilometry same uciekają. Krótki postój przy schronach w Chełmku i kręcimy dalej do Oświęcimia. W Gorzowie drobne problemy z zamkniętą drogą pod torami kolejowymi, ale udaje się teren budowy górą przez nasyp pokonać i nie musieliśmy nadkładać drogi. Między Oświęcimiem, a Kętami jedna długa żmudna asfaltówka. Trochę się dłużyło te 15 kaemów. W samych Kętach przerwa na kawusie. Rzut okiem na mapę i śmigamy do Porąbki. 
70 już w nogach. Przekraczamy mostem Jezioro i rzeźbimy 40 minutowy podjazd na szczyt Żaru. Stok narciarski był widoczny i na szczycie tylko od strony stoku jakieś widoki się jedynie ukazały. 
Po dawce kalorii gofrowo-zapiekankowych zjazd na dół i powrót do Międzybrodzia Bialskiego, aby odbić przez przełęcz Przegibek do Bielska. O ile Żar ogarnąłem bez zmęczenia to już teoretycznie mniej intensywny podjazd dał się lekko we znaki.
Od Bielska powrót na już tylko lekko pofałdowany teren. W Zabrzegu odkrywam jeszcze nie znany przeze mnie dojazd pod koronę zapory Jeziora Goczałkowickiego. Foto i śmigamy na Zdrój napoić brzuchy obiadkiem w sprawdzonej knajpce. 
Na szczęście strefa Izolatorium Zdrojowe nie objęło lokali gastronomicznych i można było spokojnie się posilić. Docierając do Pszczyny w oddali burzowe chmury. Opaczność czuwała i zdążyło się tam wypadać zanim nasze koła dotarły do Pszczyny. Drobny deszczyk popadał w Kobiórze, ale udało nam się znaleźć zadaszenie i odczekaliśmy trochę.
Jak już się wypadało to do naszego powrotu już deszcz nie towarzyszył.
Po tej już pauzie sprawnie docieramy bokami miast na Zagórze. 
Uradowany i wyrypany jak koń po westernie jeszcze zahaczam o myjnię skąd już prosto na kwadrat. 

Trasa (SO)Zagórze - Kazimierz - Maczki - (SJ) Geosfera - Centrum - Jeleń - Dąb - Małopolska - Chełmek - Gorzów - Oświęcim - Kęty - Porąbka - Czernichów - Żar - Międzybrodzie Bialskie - Straconka - BB - Czechowice-Dziecice - Zabrzeg - Zapora na Gorczałkowicach - Zdrój - Przczyna - Piasek - Kobiór - Promnice - Paprocany - Tychy - Katowice - Mysłowice - Sosnowiec - Zagórze.


Oświeci ktoś mnie, która droga do Oświęcimia właściwa


Z Arkadiuszem


Zażarta rywalizacja na wjeździe na Żar. 40 minut podjazdu po 70 kaemach rozgrzewki.


Pomyliło MiSię



Sowa bielszczanka wersja ścianowa

DPD

Piątek, 17 lipca 2020 · Komentarze(0)
Dziś trochę bonusu z popracową misją ratunkową do DG. Cel tata złapał panę i trza dętkę wymienić. 

DPD

Czwartek, 16 lipca 2020 · Komentarze(0)
Dziś tylko przelotowo.