DPD i Porterów testowanie.

Piątek, 8 września 2017 · Komentarze(0)
Kategoria praca
Tydzień zapiernicza i już piątunio. Niby słońce, ale generalnie chłodno. Po południu nieco lepiej. 
Jakieś takie przesilenie, bo powrót bardzo toporny.
W domu wrzucam kalorie i po zachodzie kierunek Kran pogoński poznać smaki ciemnych piw - Jurajski Porter i Noc Kupały.

DPD i spotkanie po latach

Czwartek, 7 września 2017 · Komentarze(0)
Kategoria praca
Dziś walka z wiatrem. Wyjechałem wcześniej i się to opłaciło. Na powrocie lekko mży. Wsad obiadu i kierunek DG na spotkanie z dawno nie widzianym Sebastianem. 

DPD i wieczorna P3

Środa, 6 września 2017 · Komentarze(0)
Kategoria praca
Jak w tytule. Plastry i po obiadokolacji jeszcze Pogoria 3 razy dwa okrążenia.

DP Basen D

Wtorek, 5 września 2017 · Komentarze(0)
Kategoria praca
Dziś wyjątkowo nie umiałem się zebrać do pracy. Obsuwa prawie półgodzinna. Lekko mży na starcie, potem już bez deszczu.
Po pracy nadrabiam sobotni basen. Rower do Oddziału i z buta na Żerom. 
Wrzesień przyszedł plus wieczorna pora sprawia. że sporo ludków na pływalni.  Dziś ambitniej, dobry tor wybrałem i w godzinę 1,5 km zrobione (o 20 więcej niż ostatnie próby)
Powrót po rower i najkrótszą drogą do domu.

DPD

Poniedziałek, 4 września 2017 · Komentarze(0)
Kategoria praca
Po 3 dniach wolnego kierunek Plastry. Przyszedł wrzesień i przyszło jesienną odzież założyć.

Uzupełnić lodówkę

Niedziela, 3 września 2017 · Komentarze(0)
Kategoria rekreacja
Pingwin zaś wszystko wpierniczył i wyjadł zapasy. Dziś jakoś kręcić się nie chciało i skończyło się tylko na rundce do marketu na shopping spożywczy.

Beerfest

Sobota, 2 września 2017 · Komentarze(1)
Kategoria rekreacja
Po wczorajszym zmoczeniu tak mi się dobrze spało, a tu telefon - brat - czy pojadę z nim do Kato za książkami. 
Zwlekam się z łóżka, śniadanie i na busa. Zakupy idą sprawnie i po dwóch antykwariatach mamy komplet. Potem z buta pod NOSPR na start rajdu Złombol. Ponad 500 załóg. 

Powrót do domu i przesiadka na rower, kierunek Beerfest w Parku Śląskim. Trasa - Pogoń - Milowice - Dąbrówka Mała - Siemianowice - Bytków - Park Śląski - Katowice - Stary Sosnowiec - Centrum - Kukułek - Zagórze.

Bardzo mokra Katowicka Masa Krytyczna.

Piątek, 1 września 2017 · Komentarze(4)
Kategoria rekreacja
Cały ja. 90% pewności, że będzie lało. Mimo to się skusiłem na kręcenie.
Wyjazd z domu 18:36, mało czasu na dotarcie pod NOSPR. Dobrze mi się kręciło i w efekcie na Gwiazdach 19:08. Namiar na Kota, trochę czasu zajmuje, gdzie to są. Mała 15 osobowa grupka. Po 3 próbie lokalizacji zgarniam ich na Dąbrówce.
I wtedy się zaczęło ściana wody na nas, trochę zdezerterowało - została 10 wariatów łącznie ze mną. Deszcz nie ustaje, na drodze rozlewiska, wszystko mokre. Do tego na Szopkach rozkręciła się burza. Tam opuszczam grupę i z jednym z uczestników kręcimy pod giełdę w Mysłowicach. Potem on na górę, a Ja na Sosnowiec. Wszędzie woda. Miodzio. 
Na ostatnich kilometrach jeszcze mocniejszy deszcz i jeszcze mocniej błyska. 
Wpadam do domu, ciuchy od razu do prania, a pod rower szmata niech ocieka.

DPND

Czwartek, 31 sierpnia 2017 · Komentarze(0)
Kategoria praca
Ostatnia dniówka w tym tygodniu. Dniówka nawet szybko zlatuje. Udaje się, że zamówiony dla Tomka amor dotarł. Daniel doprowadził do stanu używalności i rower już sprawny. 
Po pracy do domu wrzucić na ruszt i wieczorem zgaduje się z Tomkiem na nocne kręcenie. Próbujemy wyciągnąć Anię, ale nie dała się namówić. Za to przegadaliśmy pod blokiem różne tematy. 
Potem powtórka z wczorajszej trasy, czyli Pogoń - Będzin Zamek - Łagisza - Sarnów - Ratanice - P3 - DG Centrum - Mydlice - Środula i rozjazd, Ja na Zagórze, a Tomek do siebie na Pogoń.

Objazd przed praca i objazd po

Środa, 30 sierpnia 2017 · Komentarze(0)
Kategoria praca
Środa o rana na pełnym speedzie. Wyjazd z domu o 8:00, podjazd do rodziców po paczkę dla taty i śmigam galopem do Czeladzkiego Szpitala dostarczyć przesyłkę. W zamian odbieram zaświadczenie i z nim to powrót na Zagórze. 
30 km już w nogach. Zostawiam co nie moje i rura po Plastrów. 

Kierowcy jacyś nerwowi dzisiaj, ale udało się przejechać bez ekscesów.

Po pracy na chwilę do Oddziału, skąd kierunek Pogoń i za drogą na Łagiszę i Sarnów. Tam w prawo i kierunek Ratanice, gdzie rezyduje Krzysiek i cała ławeczkowa trupa. Wlew Celtyckiego i po zmroku przedostajemy się w mniejszym gronie do Beach Baru na P3. Gastro się włączyło. Decyduję się na burgera okraszonego Czerwonym Książęcym Lagerem. Dyskusje różne trwają do późnych godzin nocnych.
Wreszcie podnosimy tyłki i każdy w swoją stronę.