DP Zawijasy D

Piątek, 24 lutego 2017 · Komentarze(0)
Kategoria praca
Z zewsząd zawiało, rowerem rzucało i jechać wcale się nie dało.
Oj takiego ciężkiego dojazdu do pracy to nawet przebijając się przez śnieg nie miałem. Przez te podmuchy co chwile zapłon mi odcinało. Przejazd grubo powyżej półgodziny, a to boczny podmuch, a to na twarzoczaszkę, ale jakoś się dojechało.

Jak w tamtą stronę była masakra, tak droga powrotna nawet szła z wiatrem. Postanawiam nieco się w teren puścić.
Z Morawy ruszam na Hubertusy, aby wyjechać przy Sosnowieckich Wodociągach, gdzie wpadam na czerwony rowerowy w kierunku Niwki. Widzę, że w końcu moje zgłoszenie w sprawie naprawy mostku zostało wysłuchane i załatali dziury.
Na Niwce wpadam na teren po dawnej kopalni. Oj ale tam grząsko - nie był to do końca dobry pomysł. Żółwim tempem przedzieram się pod starą prochownię i wyskakuję koło Mleczarni na Dańdówce. 
Po tej błotnej przeprawie wracam na asfalt i już za drogą prosto na Zagórze.

Z nowości na całej szerokości budowanego Kauflanda powstał kolejny odcinek ścieżynki rowerowej.


a śpiochać będę teraz w takowej pościeli

Komentarze (0)

Nie ma jeszcze komentarzy.
Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa odczt

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]