Urlop przestojowy

Wtorek, 27 października 2015 · Komentarze(1)
Kategoria rekreacja
Z racji braku imprez targowych w najbliższym czasie szefostwo powysyłało załogę na tygodniowy urlop. I mnie się załapało. 
Około 10:00 ruszam nieśpiesznie na firmę dostarczyć kartę ewidencji pracy, na miejscu otrzymuję blankiet blankiet urlopowy do podpisania. Jak sobie te dni wyliczyłem wyszło, że do końca roku limit dni wolnych wyczerpałem. No trudno.

Wolne to wolne. W tył zwrot i mnie na firmie do pierwszego nie ma. Korzystając z ładnej pogody błąkam się po różnych ścieżkach wokół stawów Hubertus. Bliżej południa zakręcam do Oddziału.

Tamże przesiaduję około godziny po czym ruszam do Ikei zakupić dwa plafony sufitowe. Dowiaduję się, że jutro będę musiał je dostarczyć na Panewniki. Szkło, gabaryt hmm muszę się zastanowić jak to na Meridianie bezpiecznie przewieść.

Korciło mnie jeszcze się gdziesik dalej poszwendać, ale jak już się rozsiadłem na Rawie u Martynki, tak zostałem do wieczora.
Koniec końców wybija 20:00 zakupy zostawiamy na salonie, a my ruszamy do domku. Prezesową narzeczoną odstawiam do 800-ki, a ja okrężnie zmierzam rowerem na Zagórze.

W sumie to spod Rawy ruszam na Dąbrówkę, potem koło schroniska i przecinając Brynicę skręcam na Milowice. Za rondem koło Lidla odbijam na Grabową, którą docieram na Pogoń. Przelot przez Akademiki i wiaduktem przy DK 94 docieram na Środulę pod Auchan, przelot przez Józefów i zjazd już ja kwadrat.

Komentarze (1)

to chociaż pogodę będziesz miał na urlopie... bo od rana słoneczko świeci

pablo84 08:37 środa, 28 października 2015
Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa namii

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]