DPOD

Czwartek, 18 września 2014 · Komentarze(0)
Kategoria praca
Jakoś tak dzisiaj nieokreślony dzień przez co do pracy ruszam o 9:30. Droga bez problemów i sprawnie na 10:00 wpadam na bazę.
Zrobione wsio co mialo być. Wypija czwarta to zawijam nakwaterę. Nim wystarowałem tknęło mnie coś i dzwonię do Tomka czy juz też wraca. Udaje sie skorelować i parę minut później się widzimy. Nie śpieszy mi się bardzo to korzystam z wariantu objazdowego.

Z morawy na borki i zwrot na dąbrówkę by wylecieć na drogę prowadzącą na Czeladź. Mijamy rynek i kierujemy sie na Dorotkę. Tomek pokazuje mi alternatywę i omijajac szczyt przebijamy się na Łagiszę od strony lasku grodzieckiego. Potem Zielona P4 i szczytem wzdłuż torow jedziemy w kierunku Ząbkowic. Nad S1 się żegnamy i odbijam już do siebie. Żeby za nudno nie bylo to śmigam przez pojezierze. P1, P2, bieżnia i sru na centrum DG. Przejazd przez park i już w zagórzu.

Komentarze (0)

Nie ma jeszcze komentarzy.
Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa iotaj

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]