Praca za dwóch, czyli swoje i ojca godzinki. A tu jeszcze znajdź czas na naukę. Kurs przewodnicki na finiszu. Rano kurteczka się przydała, bo zimno, a wieczorem również bo ochroniła przed ciepłym, ale jednak deszczem.
Niedziela - czas na uzupełnienie papierologii. Wieczorkiem z Agą, przejażdżka szkoleniowa z obsługi przerzutek. Terenowo Lasem Zagórskim - następnie Strzemieszyce - Laski - Gołonóg - Łęknice - P3 i przez center DG zjazd na Zagórze.
Na prośbę Hansa, zdecydowałem się poprowadzić 11 już Masę. Ekipa Cyklozy stawiła się prawie w komplecie, także białe wyszło na czoło. Nim jednak zaczęła się Masa, jak w roku ubiegłym do południa uczestniczyłem w uroczystościach trzeciomajowych ze Sztandarem PTTK.
Tuż przed startem trochę testowania rowerów miejskich, w tym i dwuosobówki. Z 15 minutowym opóźnieniem maszyna rusza. Trochę chaosu mimo moich informacji do tłumu, ale już za Aleją Zwycięstwa zapanowaliśmy nad tłumem tworząc szczelny biało-czerwony szpaler. Chyba Jedrula coś wykrakał, bo tuż przed basenem na Sielcu czuję, że rower dziwnie mi pływa.
Nie no kapeć.
Szybki zjazd i jeszcze szybsza wymiana dętki. Przyczyna kolec Akacji i to na asfalcie.
No to teraz dogonić czoło. Nim ich dorwałem to już dojechali do Blachnickiego. Przebiłem się przez tłumy i już na podjeździe pod Mec dołączyłem z powrotem do szeregu.
Po godzinie jazdy z różnymi reprymendami do uczestników docieramy na Syberkę do parku. Tam hotdogi i inne atrakcje. Losowanie zakończone, na burzę się zanosi, więc na zaproszenie Hadzisa lądujemy w Domu Złego. Tam nas dopada ulewa, ale mimo to czas minął w miłej atmosferze.
Już po zmroku nawijka do domu, bo pora wracać codzienności. Jutro praca.
Co do licznika, chyba Słońce mocnej pogrzało i prędkościomierz wreszcie zaczął ukazywać cyfry.
Wczoraj się byczyło na pikniku, a dziś 6:00 i nie ma zmiłuj przepracować dniówkę trzeba. Po południu rekreacyjna rundka z Agą po wschodnich bezdrożach Sosnowca, a w bonusie jeszcze po zmroku rundka na Center i nocna eksploracja Egzotarium.
Tegoroczne rozpoczęcie sezonu zaczęliśmy od Pikniku Europejskiego i organizacji rajdowych tras Zjednoczonej Europy. Cykloza zajęła się trasą rowerową. Nadałem zawrotną nazwę Śladem Pociągu Pancernego. Jak i wymyśliłem taki i trasę poprowadziłem dla przybyłych 50 cyklistów. Trasa przez Maczki, Wągródkę, Cieśle, Ostrowy, Strzemieszyce, Gołonóg, Korzeniec, Ksawerę, będziński Zamek i wzdłuż torów kolejnowych podążyliśmy do Sosnowca.
Pod Urzędem Miasta dołączyło do nas 7 Ułanów na Koniach i korowodem podążyliśmy do mety - na Trójkąt, gdzie odbył się Piknik Europejski. Trochę stresów przy organizacji, ale najważniejsze, że wszystko się udało.
A że rozpoczęcie sezonu, to symbolicznie zasiedliśmy przy izobronku i uczciliśmy kolejny rok wspólnej jazdy. Na powrocie jeszcze zawitałem do Maliny, skąd już na kwadrat.
Gorąca ta niedziela - komputer pokładowy zeznał nawet 32 stopnie.
Dziś z ekipą Cyklozy objazd trasy, którą uszykowałem na rajd pierwszomajowy. Po objeździe przerwa na złociste izopłyny oraz wizytację ranczo Romka, gdzie to mogła by się odbyć urodzinowa impreza klubowa.
Wieczorem jeszcze mała dokrętka trasą ostatniego etapu czyli UM - TTC.
No z hamulcami na pewien czas spokój, hydraulika poprawiona, kółeczko wycentrowane. Jeszcze tylko w maju wymiana napędu i znów jazda na pełnych obrotach.
A tym czasem dojechać jeszcze napęd zimowy.
Z jazdy praca i trochę po Sosnowcu w celu dotarcia klocków.
Czas doprowadzić bika do porządku. Po pracy prosto na center zostawić Biga w Plastrach. W międzyczasie i skarbówka i piwko u Krzycha i zebranie Cyklozy.
Chciało mi się i nie chciało za razem. Mimo to się po obiadku zebrałem na rundkę. Na początek odprowadzam tatę na pociag do DG, a potem spokojnym tempem rundka wokół P3, przelot przez plac budowy Parku na Zielonej i wałami do Będzina. Na Pogoni pit stop u Tomka na małe co nieco i zjazd na kwadrat.
Cykloturysta z Sosnowca. Od najmłodszych lat zarażany Cyklozą. (w końcu mnie dopadło)
Współorganizator Zagłębiowskiej Masy Krytycznej i innych imprez rowerowych, były działacz w Akademickim Związku Sportowym, od 2011 Prezes Klubu Turystyki Rowerowej CYKLOZA przy sosnowieckim PTTK.
Największe dokonanie:
Wyprawa rowerowa Sosnowiec - Władysławowo - Sosnowiec (28.07-10.08.2012), 14 dni niezapomnianych wspomnień na dwóch kółkach,
nieco mniejsze dokonania:
21-24.07.2015 urlopowo Od Kielce po Lublin (Kielce, Kurozwęki, Ujazd, Sandomierz, Kazimierz Dolny, Nałęczów, Lublin)
17-23.08.2015 Rowerowy objazd dookoła Województwa Ślaskiego
11-17.07.2016 Po Kaszubskim Parku Krajobrazowym