Wojewódzkie spotkanie Rady.

Sobota, 16 lutego 2019 · Komentarze(0)
Tradycyjnie już co roku wojewódzkie spotkanie działaczy przy Wojewódzkiej Radzie odbywa się w innym miejscu. Rok temu z Krzyśkiem gościliśmy w Tychach, dziś gospodarzem była odradzająca się Komisja Kolarska z Dąbrowy.

Pracę przełożyłem sobie na popołudnie, aby móc uczestniczyć. Co za tym idzie nieco dłużej mogłem pognić w wyrku.
Na 9:00 ruszam do Sztygarki, gdzież ów wydarzenie ma się odbyć. Jak się okazało jedynymi kołowymi byłem ja z Limitem. Do 13:00 trwa spotkanie, przynajmniej część oficjalna. Na after brakło czasu. Zbieram się i powrót na Zagórze, bo strefa Euro wzywa.

Po pracy już ciemno, księżyc świeci blaskiem, ale odpuszczam sobie nocne wojaże i prosto na kwadrat.

Przegonić Big wheela

Wtorek, 12 lutego 2019 · Komentarze(2)
Kategoria rekreacja
Dziś dla odmiany duże koło. Za cel Szpital Wojewódzki zaciągnąć info. W drodze powrotnej skierowałem koło na Środulę aby odszukać niepodległościowy Mural. Oczywiście objechałem wszystkie bloki, aby znaleźć go na samym końcu niedaleko Przystanku na dolnej Środuli.

Ot zdobycz.

Urząd

Poniedziałek, 11 lutego 2019 · Komentarze(0)
Po słonecznym weekendzie dziś tak pstrokato, ale kręcić się da. Po pracy prosto do Urzędu podpisać umowy projektów. 
Trochę jazdy w deszczyku, ale nawet nie groźnym. 

Barania - kolejne podejście

Niedziela, 10 lutego 2019 · Komentarze(0)
Kategoria Inne
Za namową Pawła wybrałem się z ekipą na kolejne z moim udziałem zimowe zdobycie szczytu Baraniej Góry. Może bym odpuścił, ale (wybranym) niebieskim jeszcze nie wchodziłem i to zadecydowało. 

Trekingowo niebieskim na szczyt, następnie czerwonym do Przegibka i zejście czarnym do samochodów.
20 km w nogach. Pogoda rewelacja i solidnie przedmuchało na szczycie.

Ekipa wypadowa


Brodacze


Na szczycie chorągiew zawisła

Oddział

Piątek, 8 lutego 2019 · Komentarze(0)
I kolejny tydzień zmierza do końca. Kolejny powód aby się ruszyć to Oddział. Cały czas spływają składki to gnam wpłacić, a dziś dodatkowo jeszcze jedną fakturę potrzebowałem odnaleźć. Z Pttku okrężną na kwadrat.

Plejada

Czwartek, 7 lutego 2019 · Komentarze(2)
W poszukiwaniu kijków NW. Znalazłem najtańsze i poczyniłem zakup.

Kolejna okazja do pokręcenia.

Środa, 6 lutego 2019 · Komentarze(0)
Po pracy ponownie do DG. Tym razem na badanie wzroku. Uporawszy się z pierwszym punktem programu przez Staszic zmierzam na Kazimierz odebrać PIT-a z MDK-u. Punkt zaliczony. Ruszam dalej bocznymi dróżkami na Dańdówkę. Tam na ścieżkę i prosto na centrum do naszego Oddziału.

Sprawy na dziś załatwione. Przez Wawel i Kombajnistów zjazd na kwadrat. Jak miło dzisiaj dzień dłuższy 17:00 dopiero się ściemniało.

Do Dąbrowskiego PTTK

Wtorek, 5 lutego 2019 · Komentarze(0)
Kolejna okazja, aby nieco pokręcić.

Zakończywszy pracę najkrótszą drogą kierunek Dąbrowa  zapisać cyklozowy skład na spotkanie Rady w Sztygarce. Powrót okrężną przez Józefów. W domku przebierka i czterema kołami do Mysłowic na mszę za Darka.

Białe szleństwo

Poniedziałek, 4 lutego 2019 · Komentarze(0)
Kładąc się wczoraj spać widziałem, że sypie. Nie sądziłem, że rano, aż tyle tego będzie. Zbieram się nieco wcześniej. Raz, że czekało odśnieżanie sklepu, dwa zapas czasowy na dojazd,

Wyjazd z bloku okazał się zbyt trudny dla Zenita. Początek pchania, aby dotrzeć do drogi, potem już poszło.

Po pracy błoto pośniegowe poznikało i wybrałem się na małą rundkę po wschodnich dzielniach Sosnowsi. Kazimierz, Ostrowy, Zawodzie, Porąbka, Rabka. Klimontów i zjazd na kwadrat.

Rundka do Jaworzna.

Środa, 23 stycznia 2019 · Komentarze(0)
Kategoria praca
Pierwsze kilometry Biga w tym roku. Pora go trochę przegonić. 

Dzień zaczęty od Euro. Skończona dniówka ruszam na objazd. Na początek podrzucić pocztę na Kazimierz. Stamtąd przez Ostrowy i Maczki na Szczakową. Heh jakich dziwny klimat. Na Zagórzu biało, drogi mokre od błota pośniegowego, a tu na Jaworznie dzisiejsze opady śniegu nie dotarły. Drogi suche, płynnie się jedzie. Podrzucam Ilonie do PTTK książeczki do weryfikacji i powrót na kwaterę.

Velostadą na Stałe, skąd na Łubowiec, aby dostać się do Sosnowca. Termicznie nogi dają odczuć, że zimno, to aby się rozgrzać wpadam na Niwce na zielony szlak i nim że kręcę aż do Upadowej. Przebijam się przez mikro przepust pod torami i dalej terenem w kierunku kościoła na Klimontowie. Jeszcze tylko osiedle fińskich i zjazd na kwadrat.