Zielona herbatka.

Piątek, 3 kwietnia 2020 · Komentarze(0)
Piątunio zmęczenie materiału. Miała być dziś tylko krótka trasa na linii praca dom, a tu jakoś przyszedł smak na zieloną herbatkę i pod osłoną nocy wybrałem się na relaksik przy herbatce i nocne pogaduchy w wiadome nielicznym miejsce.

Podobna pętelka.

Czwartek, 2 kwietnia 2020 · Komentarze(0)
Czwartek nadal chłodno nad ranem. Przynajmniej już nie wieje i kręci się przyjemniej. Dziś podobnie jak wczoraj rundka przez centrum. Podrzucając kolejnym towar ochrony osobistej z zasobów magazynowych. Załatwiam sprawę i kręcę do prywatnego fryzjera pozbyć się nadmiaru włosów na głowie. Salony zamknięte więc trzeba użyć radykalnych środków przy pomocy maszynki. 

Porządek na głowie zapanował, w głowie możne nie za specjalnie. Zaspokojony zjeżdżam na kwadrat dalej się kwarantannować. 

Kwiecień - kwarantanny ciąg dalszy.

Środa, 1 kwietnia 2020 · Komentarze(0)
Ostatni dzień marca bez roweru. Pora zacząć kolejny miesiąc kagańca społecznego. 
Na szczęście zakład mój prosperuje, więc mogę się z domu ruszać i to jeszcze na rowerku jako środku komunikacji (jako narzędzie do rekreacji już nie koniecznie). Dojazdowo w użyciu Zenit. Po wczorajszych śniegach temperatura nad ranem z minusem. Bandama cieplejsza czapa, rękawiczki i w drogę.

Po pracy nieco cieplej ale bez szału. Korzystając z możliwości po pracy odbijam na centrum dostarczyć kolejną dawkę mydła antybakteryjnego zainteresowanym. Przy okazji na szybko do Plastrów po nowe ogumienie dla Biga.  Stare już ma tyle opiłków w sobie że co chwilę pany łapię. Swoje też mają przejechane. Z zakupem już prosto na kwadrat.

DPD

Poniedziałek, 30 marca 2020 · Komentarze(0)
Godzina 4 minut 30. Wsiadam na koło, a za oknem deszcz ze śniegiem. Dobrze, że blisko do pracy. 
Na powrocie sucho, ale zdecydowanie zimniej niż nad ranem.

Bo mnie nosiło.

Niedziela, 29 marca 2020 · Komentarze(2)
Kategoria rekreacja, serwis
Ostatnie zawirowania okołokubkowe w klubie ukazały, że źle zaczyna się dziać w państwie duńskim. Z racji, że zgromadzenia narodowego zwołań nie idzie. Musiałem wyładować się, poukładać myśli i ruszyłem się popołudniu w plener.

Początek zacząłem od lasku Zagórskiego, skąd przebiłem się przez Lenartowicza i terenem wzdłuż S1 dokręciłem na Browar. Następnie terenem na Juliusz. Zamiast klasycznie przez Osiedle podgoniłem do końca zaobserwować co się dzieje na terenach po kopalni Maczki-Bór.

Jak już zaspokoiłem swoją ciekawość dalej terenem gnam na Maczki. Trochę asfaltem pod pętlę na Starych Maczkach i znów terenem na Wągródkę i tamtejszy terminal gazowy. Przy okazji łapię już 26 blachę z napisem Sosnowiec. Chwila rozkminy i dostrzegam strzałkę Tartak. Myśłę pewnie ten na Burkach. Droga gnała przez las, się mi spodobała i tamże udałem się w dalszą drogę. 

Tartak zdobyty. Dalej w las i kierunek Ryszka. Prawie do niej dotarłem - prawie, ale gdzieś zapomniałem skręcić i wyskoczyłem na tyłach terminalu LHS. No cóż więc Sławków, ale ludzi trzeba omijać to skręcam na rowerową obwodnicę, która to doprowadza do wylotu na Okradzionów. Jednak wybieram inny wariant i kręcę niebieskim szlakiem na Krzykawkę. Ot niespodzianka polna droga w asfaltowy trakt się zmieniła. Czas nieco tępa podkręcić i asfaltem gonię przez Kuźniczkę do Okradzionowa, aby wbić się na teren prowadzący na Tucznawę. 
Korciła mnie jeszcze Bukowa Góra, ale z wiatrem mi się już walczyć nie chciało i po minięciu OSP Tucznawa odbiłem na Sikorkę i dalej udałem się do Antoniowa. Znów trochę terenu i przez Użytek Bagna w Antoniowie śmigam na P1 i P2, aby na trójce wyskoczyć. Na wylocie z dwójki wyprzedza mnie kolarz, ścigach się załącza, już chce przycinąć, a tu miękko z przodu. BUUU.
Na dopompowaniu docieram pod molo. Wymiana dętki i zjazd na kwadrat. Starczy na dziś.

TROCHĘ WIOSNY

OBECNIE NIEBIESKI SZLAK


UJĘCIE Z LIPCA 2017 ROKU (ZDJĘCIE ZROBIONE Z DALSZEJ PERSPEKTYWY


NA FINISZU SZUWARY

DPD

Piątek, 27 marca 2020 · Komentarze(0)
I piątunio koniec kolejnego tygodnia pracowego.

Sprawy DPD

Czwartek, 26 marca 2020 · Komentarze(0)
Dziś wiatr trochę ustał i przed pracą rundka do Skarbowego z myślą, że coś załatwię. 
Ostatnio się spóźniłem bo skrócili godziny pracy, a w tym tygodniu zamknęli urząd i zostało tylko wrzucanie dokumentów do urny lub przez pocztę. Tak też uczyniłem. Pismo ląduje do urny, a ja nawijka do piekarni. Z towarem na kwadrat. Przegrupowanie w plecaku i długa na Inwestycyjną. W pracy spowolnienie. Drobna hibernacja magazynowa, ale jakoś udaje się dniówkę przetrwać. 
Na powrocie już bez zaginania.

DPD

Środa, 25 marca 2020 · Komentarze(1)
Eh kolejny dzień z wirusem w tle. Tylko kurs do i z pracowy. Nieco z szarpaną jazdą z powodu wiatru.

DPD

Wtorek, 24 marca 2020 · Komentarze(0)
Praca z zagięciem przed i popracowym do rodziców z wymianą barterową.

DPD

Poniedziałek, 23 marca 2020 · Komentarze(0)
Tydzień dwójek. Do południa nie było okazji, a na powrocie dokrętki więc nie chciało, więc niezbędne minimum dopracowe.