DPOD

Piątek, 22 maja 2020 · Komentarze(0)
I kolejny tydzień zleciał. Od poniedziałku zaś dwójka i za wiele kaemów nie przybędzie.

DPD

Środa, 20 maja 2020 · Komentarze(0)
Kolejny szybki szpil dopracowy.

DOPD

Wtorek, 19 maja 2020 · Komentarze(0)
Słońca trochę więc przed pracą drobne zagięcie po dzielni w drodze do pracy.

DPD

Poniedziałek, 18 maja 2020 · Komentarze(0)
Dwa dni wystarczyły na oddech od wariacji związanych z koroną. Po aktywnym weekendzie dziś krótka trasa przelotowa.

Spontaniczna Lipnica Murowana i okolice dzień 2

Niedziela, 17 maja 2020 · Komentarze(0)
Kategoria wycieczki
Rajbrot - Szczyt Szpilówka - Iwkowa - Wytrzyszczka (Zamek Tropsztyn) - Tropie - Roztoka - Rożnów - Witowice - Czchów.

Dziś relaks i krótka trasa po zamkach Doliny Dunajca.
Powolny rozruch i przy śniadaniu wpada mi pomysł, że wezmę Patyka w górki w poszukiwaniu wieży, która od wczoraj widziana na na horyzoncie nie dawała mi spokoju. 
Oczywiście informacje od przewodniczki z Lipnicy i mapy pomogły w namierzeniu obiektu.

Takoż to rozdzielamy się na chwilę. Gdy Tomek z Krzyśkiem od razu samochodem pogonili do Czchowa, skąd będziemy wracać do Sosnowca, Marciny poszły w las.
Zjazd doliną do centrum Rajbrotu pod kolejny drewniany kościół, skąd pakujemy się na zielony szlak i wtaczamy się na poziom 515 pod Krzyż powstańczy na Piekarskiej Górze, skąd po krótkiej przerwie atak szczytowy pod wieżę widokową na Górze Szpilówka.

Trochę walki z lękiem przestrzeni, ale udaje się zdobyć na odwagę i obejrzeć panoramę z tej 30 metrowej wieży. 
Godzina się już bliża i tniemy z Patykiem przez Iwkową do Wytrzyszczki pod Zamek Tropsztyn.
Niemal że o czasie zjeżdżamy się z chłopakami. Zamek tylko w wakacje czynny więc kierujemy się na Rożnów na dwa kolejne przy pomocy promu. 
Zamki udaje się odnaleźć. Misja zaliczona. 
Na powrocie trochę deszczyk straszy, ale szybko się wypogadza i można kontynuować drogę powrotną do Czchowa.
Na deser jeszcze kawusia i zwiedzanie zamku w Czchowie.

Było miło, ale pora wracać. Koła na dach i silnik w ruch i powrót do Sosnowca. 
Rozwiązanie z samochodem się opłacało. Dzięki temu manewrowi można było spokojnie sobie pokręcić na miejscu nie tracą sił na dojazd. 

Spontaniczna Lipnica Murowana i okolice dzień 1

Sobota, 16 maja 2020 · Komentarze(0)
Kategoria wycieczki
Trasa: Rajbrot - Lipnica Murowana - Gnojnik - Jasień - Brzesko - Przyborów - Borzęcin - Dębno - Łoniowa - Żerków - Gnojnik - Lipnica Murowana - Rajbrot.

Na tygodniu Krzysiek rzucił hasło, czy nie piszę się na jednodniowy wypad w okolice Bochni. Odpowiedz była od razu wiadoma. Wnet pomysł urósł do wypadu weekendowego. Mnie w to graj. Dyżurów w pracy nie ma więc spokojnie mogę ruszać w nieznane, widziane tylko z samochodowego okna tereny.

Pobudka i śmigam na Pogoń, gdzie z pomocą bolidu Tomasza mieliśmy sprawnie się przedostać na nocleg. Ładuję rower na dach. Zbieramy po drodze Krzyśka i Patyka. Ekipa w komplecie - cała na przód ku nowej przygodzie. 

Po raz pierwszy od dłuższego czasu to nie ja myślałem nad programem dnia i pojechałem na gotowe. 
W sumie to i chłopaki do końca nie załapali, gdzie mamy nocleg, bo miny im trochę spokorniały jak po dłuższej przerwie od nie kręcenia wybrali się na pogórze Beskidu Wyspowego.

Sprawnie docieramy na kwaterę. Pogoda rewelacyjna. Uzbrajamy rowery i po konsultacji trasy kierujemy się do dzisiejszego punktu zwrotnego miejscowości Borzęcin (rodzinne strony Krzyśka). Po drodze zwiedzanie kościołów z architektury drewnianej w Lipnicy i Gosprzydowej. Starego Browaru Okocim w Brzesku. Tam też udaje się załatwić smaczny i nie drogi popas obiadowy. 
Posileni docieramy do Borzęcina. Krzychu kręci odszukać ojcowizny, a my zwiedzamy sanktuarium MB Borzęcińskiej. 
W drodze powrotnej na deser Zamek w Dębnie. Niestety zamknięty ten obiekt muzeum w Tarnowie. Następnie trochę pagórków do pokonania, uzupełnienie popasu na dzień kolejny i zjazd na bazę świętować symbolicznie 9 Cyklozy.

DPOD

Piątek, 15 maja 2020 · Komentarze(0)
I tydzień kolejny szybko zleciał. Na powrocie z pracy lekkie zagięcie po dzielni. Upadowa, Browar, Porąbka, Zagórze Centrum, Środula i zjazd na kwadrat.

Mżawkowy czwartek.

Czwartek, 14 maja 2020 · Komentarze(0)
Właściwie tylko dopołudniowy, potem się ustabilizowało.  Nie mniej niby nie pozorny, a dał się ze znaki i trochę mnie zmoczyło na porannym dojeździe do pracy.

Na powrocie zacięcie do Decathlon po kilka pierdół.

DP Fucha D

Środa, 13 maja 2020 · Komentarze(0)
Poranna rundka pracowa, następnie zjazd na kwadrat. Zmiana odzienia i rundka na fuchę.