Przesilenie letnie
Poniedziałek, 21 czerwca 2021
· Komentarze(1)
Dziś budzik i moja niedopatrzenie robią psikusa. Jakoś się stało, że źle sobie pobudkę nastawiłem i mało co bym zaspał. Na szczęście jakoś podświadomie w porę się ocknąłem i w ostatniej chwili udałem się do pracy.
Po niej jakiś taki przesileniowy niechcemiś. Ale go pokonałem i nieco sobie powrót do domu pozaginałem.
A to w centrum sprawę załatwić, następnie pod motywatora się udałem i Limita spod pracy odebrałem. Wspólnie nieco się po dąbrowie włóczymy i na Zielonej w osobne strony już kręcimy.
Samemu za dnia oglądam poczynania na placu budowy wokół Dworca PKP. A do za kawałek pod PKZ-tem wpadam na dawno nie widzianego Tomka. Trochę plot, ale nie za długo bo jeszcze trochę zajęć mnie dziś czeka.
I tak już przed finiszem godzinka pauzy u rodziców po czym jeszcze mały shopping i wieczorny spacer dla odprężenia.
Po niej jakiś taki przesileniowy niechcemiś. Ale go pokonałem i nieco sobie powrót do domu pozaginałem.
A to w centrum sprawę załatwić, następnie pod motywatora się udałem i Limita spod pracy odebrałem. Wspólnie nieco się po dąbrowie włóczymy i na Zielonej w osobne strony już kręcimy.
Samemu za dnia oglądam poczynania na placu budowy wokół Dworca PKP. A do za kawałek pod PKZ-tem wpadam na dawno nie widzianego Tomka. Trochę plot, ale nie za długo bo jeszcze trochę zajęć mnie dziś czeka.
I tak już przed finiszem godzinka pauzy u rodziców po czym jeszcze mały shopping i wieczorny spacer dla odprężenia.