DPOD
Czwartek, 27 lipca 2017
· Komentarze(0)
Kategoria praca
Kolejny z tych dni, że się rano nie chce wstawać. Jakoś się zmusiłem postawić do pionu, a dalej już poszło. Śniadanko i w drogę.
Po pracy na godzinkę do Oddziału, po czym nie zastanawiając się długo czynię objazdową trasę powrotną do domku.
A biegła ona przez Pogoń, następnie wałami na Zieloną i P3. Miała być jedna rundka, a zrobiły się trzy, bo wpadłem na brata. Przelot do rodziców na wieczorną kawę i zjazd na kwadrat.
Po pracy na godzinkę do Oddziału, po czym nie zastanawiając się długo czynię objazdową trasę powrotną do domku.
A biegła ona przez Pogoń, następnie wałami na Zieloną i P3. Miała być jedna rundka, a zrobiły się trzy, bo wpadłem na brata. Przelot do rodziców na wieczorną kawę i zjazd na kwadrat.