DP Jaworzno D
Dniówkę dziś kończę wcześniej przez co nadrabiam to co wczoraj nie zrobiłem i udaję się do jaworznickiego PTTK. Zamiast przeładowanej DK 79 wybieram nieco zakosów. Początek jazda wzdłuż stawów Hubertus, potem tyłami Giełdy udaję się na teren wzdłuż Przemszy po stronie mysłowickiej, aż do mostu, gdzie wpadam na Modrzejów. Asfaltem na Jęzor pod Fasion House i dalej do zjazdu na Łubowiec. Przypomniała mi się droga, którą z Pawłem po nocy jechałem jak wracaliśmy z pilotażu do Ojcowa. Wpadam na ów szuter przechodzący potem na ścieżkę rowerową, którą do docieram do świateł przecinających 79. Dalej przez Wesołe Miasteczko ulicą Martyniaków do Podłęża i docelowo na Centrum. Po drodze w rejonie budowanego nowego bloku energetycznego wpadam na Szweda. Oczywiście szybkie foto na DZIEŃ DOBRY.

Zaglądam do Oddziału i odbieram Limitowe książeczki po weryfikacji. Synchronizacja czasu. 1,5 godz. do oglądania nowego lokum. No to nie muszę specjalnie się śpieszyć.Wpadam na Rynek i rozpoczynam wdrapywanie się w kierunku Geosfery. Dawno tą drogę nie jechałem. Miłe zaskoczenie spotyka mnie przy budowanym rondzie. Jak ładnie bezkolizyjnie można było ścieżkę wyprowadzić.

Można.
Korzystam z przepustu i śmigam górą Geosfery aby dostać się do drogi prowadzącej na Maczki. Gdy już dobiłem do Maczek zaś decyduję się na objazd wariantu skrótowego, który wskazał Dominik tyle, że po zmroku. Dziś jadę za dnia i docieram na Juliusz.
JEDZIE CIAPONG

Jeszcze mam chwilę to zaginam na zielony szlak i nim docieram na Browar. Podjazd pod kościół na Klimontowie, skąd udaję się na Fińskie Domki i docelowo na Gwiezdną na spotkanie z wynajmującym. Oględziny mieszkanka i czekam na kontakt odnośnie podpisania umowy. Spod przyszłej kwatery udaję się pod kwadrat Grześka, wyciągam go z domu i spacerkiem udajemy się na mój stary adres, gdzie przekazuję mu wypożyczone mapki.
Na dziś jazda zakończona, czas regenerować siłę na jutrzejszą wyrypę po bezdrożach.