DPD

Wtorek, 22 marca 2016 · Komentarze(2)
Kategoria praca
Za oknem nijako, toteż i nijako mi się wstaje do pracy. Przełamuję się w końcu spoglądam na świat to tam się dzieje, jezdnie mokrawe, ale deszczu nie widzę. Śniadanie i 9:20 ruszam do pracy. Termicznie nie najgorzej, jedynie wiatr się daje we znaki. Trasa do Centrum Sosnowca standardowa, dopiero przy Parku Sieleckim odbijam na Żeroma i przez Szkolną, Mireckiego i Moniuszki docieram pod Biedrę na Piastowie. Szybki upgrade śniadaniowy. Miejscami wpadam w jakąś mgiełkę deszczową. Czasu mało więc próbuję odbić na DK 86. 
Zdążyłem minąć wiadukt na którym przebiega czerwony szlak rowerowy i nagle zza pleców wyłaniają się chłopcy radarowcy i ściągają mnie na pobocze. Nic to na pouczeniu się skończyło. Po schodach na wiadukt i objeżdżam felerny odcinek drogi przez Borki i zjazd na salon w Nowym Roździeniu.

Przez większość dnia przebłyski słońca, ale co mi po nich jak się do 19:00  na salonie siedziało i pierdziało w stołek.

Wychodząc z pracy asfalty mokre, ale nie pada. Wsiadam na Meridiana i bez większych atrakcji kręcę przez Czeladź, Będzin i Dąbrowę do domku. Chyba w tą stronę wiatr pomagał bo dziwnie lekko mi się kręciło.
Jedyną rzeczą co mnie zaintrygowała to iluminacja na budynku Urzędu Miasta w Czeladzi. Chyba komuś się święta pomyliły.


Komentarze (2)

A bo jest tam fragment DK 86 oznaczony jako ekspresówka i formalnie nie powinienem się na niej znaleźć. Zawsze się jakoś udawało, a dziś się napatoczyli.

gozdi89 22:04 wtorek, 22 marca 2016

A czego radarowcy od Ciebie chcieli?

limit 11:50 wtorek, 22 marca 2016
Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa gowdu

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]