DPOD

Poniedziałek, 14 grudnia 2015 · Komentarze(1)
Kategoria praca
Weekend jakoś nie rowerowy, ale za to sobie trochę pospacerowałem w ramach ostatniej wycieczki po mieście prowadzonej przez Grześka Onyszko.

Dziś dzień jakoś opornie wstaje. 6:30 budzik, za oknem jeszcze ciemno. Powolutku się ogarniam i godzinę później ruszam na Morawę.

Na standardowej drodze jakoś tłoczno więc lekko modyfikuję sobie trasę zbaczając z 3 maja na wysokości Pałacu Dietla w terenowy skrót, którym wylatuję na Kilińskiego. Staw Morawa również objeżdżam terenową ścieżką.

Nim się dniówka skończyła nastała szarówka. Zaś po ćmoku jechać przyszło. Coś mnie cknęło na objazdy. Z Szopienic kieruję się na Zawodzie i dalej w stronę Centrum Kato. Zatrzymując się na jednych ze świateł przy Uniwerku Ekonomicznym wpadam na rowerzystę Łukasza z którym tak się zagaduję, że docieramy wspólnie do Parku Śląskiego. 

Pod wieżą na Bytkowie się żegnamy, on odbija na Chorzów, a ja zwrot i turlam się przez Siemianowice do Kato na Dąbrówkę dokując się na dłuższą chwilę na Rawie.

Jak już się zagrzałem ruszam w kierunku domu.  Oczywiście nie najkrótszym wariantem. Z Dąbrówki śmigam do Czeladzi. Następnie drogą techniczną wzdłuż DK 94 docieram pod M1, przeskok przez DK 86 i melduję się w Będzinie. Licznik zeznaje, że Celcjusz spadł poniżej zera, co też zaczynam odczuwać przede wszystkim na stopach. Już bez kombinowania wpadam na ul. Zagórską, którą docieram pod Decathlon, skąd już przez Józefów i zjazd do Zagórza i nawijka na kwadrat. 

Zastanawiam się nad jakimiś ocieplaczami na buty, ma ktoś coś do zaproponowania.

Komentarze (1)

W Decathlonie są różne rozwiązania z cyklu okryć na buty ale już dawno przestałem ich używać bo dużo z nimi zabawy, szybko się niszczą i jak jest mokro to i tak nie zdają egzaminu. Choć trzeba przyznać, że są ciepłe. Teraz postawiłem na grube, wełniane skarpety i wkładki termoizolacyjne do butów. Jak jest sucho to sprawdza się całkiem dobrze. Jak jest mokro to przesiadam się z butów na gumiaki i też daje radę. Oczywiście wszystkie te patenty działają do czasu. Potem trzeba z rowerka zleźć, trochę pochodzić i poskakać żeby stopy popracowały. Myślałem żeby kupić jeszcze porządne śniegowce na okazję zimy w granicach -15 i chłodniej ale na razie jakoś nie było potrzeby więc się wstrzymuję.

limit 08:32 wtorek, 15 grudnia 2015
Wpisz dwa pierwsze znaki ze słowa losis

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]