hej ho w góry by się szło
Skłoniwszy się w końcu udaje mi się skorelować i w trójkę Marcinów Gozdków dwóch i Waldi postanowiliśmy spalić trochę kilogramów i przy okazji spożytkować wolną niedzielę w nieco inny sposób niż rower. Pogody nie za obiecujące ale po pogodnym tygodniu niedziela nie mogła być gorsza i równie ładnie nas ugościła w Beskidzie Żywieckim.
Za kwadrans 7:00 dociera Waldek i ruszamy do Rycerki, skąd zaczęliśmy ok. 20 km okrężną trasę: Rycerka Górna - WIELKA RACZA (1236 m n.p.m.) - Mała Racza - Bugaj - Kikula - Przełęcz Przegibek (Schronisko PTTK ) - Rycerka Górna.
Generalnie jak na debiut jestem zadowolony z siebie, że harpaganom dotrzymywałem tempa. Plus kolejny, że zimy nie dało się odczuć na szlaku. Może czasem gdzieś trochę białego zmrożonego śniegu na zacienionym stoku, błotko i zamarznięte brudy, na których czasem noga uciekała ale ogólnie to się dobrze dreptało. Dzionek jak najbardziej na plus. Zdjątka dojdą niebawem.
Trasa mniej więcej przebiegała tak:
mapa
Rozpoczynamy wspinaczkę na 1236 m n.p.m.

i mamy pierwszy szczyt Wielka Racza

no to pora ruszać dalej

i coś dla Limita z akcentem klubowym

krótka foto przerwa

i witamy na Przegibku
