Dziś krótki wypadzik po mieście. Rowerem zawsze szybciej się przemieścić po Centrum załatwiając po drodze parę spraw niż czekać na busy lub iść z buta (zwłaszcza, że grafik napięty). Po południu zebranie Cyklozy jak co miesiąc w 3 piątki i prosto do Cieszyna.
Rano standardowa droga na uczelnie 23 km. Zagórze, Pogoń, DK 86, ścieżką do WPKiW,Os.1000-lecia, Sportowa. Zastanawiam się nad wprowadzeniem akcji rowerem na WSB. Może w końcu zrobią sensowny Parking dla rowerów. Chodź nie narzekam sam chowam do kanciapy AZSu (coś mi się należy za angaż na uczelni).
Powrót przez WPKiW, Siemianowice, Bańgów, Przełajkę,(planowałem Wojkowice i Dorotkę ale trasa uległa modyfikacji) Czeladź, Będzin, Dąbrowa, Home:D
Wyjazd z domu prawie planowy 7:35 kierunek Chorzów. Pierwszy dzień wiosny (bynajmniej tak w radiu powiadają), no to trzeba było to uczcić i na uczelnie w końcu wybrać się rowerem. Co poniektórzy nie dowierzali, że będzie mi się chciało tak wczas rowerem te 20 km ukręcić. Trasa powrotna standardowo inna niż ta co na uczelnie, z przerwą w Pttk.
Pętla: (Sosnowiec) Zagórze, Pogoń, DK 86, (Katowice) ścieżką rowerową do WPKIW, Osiedle 1000-lecia, (Chorzów) Sportowa.
Popołudniowy wypad na rower. Komunikacja na gg i wypadzik ustawiony. Czekając na Adama (Limit) jak skończy pracę zastanawiałem się gdzie by się tu wybrać szybka konsultacja i kierunek Dorotka, gdzie planujmy na 14 kwietnia klubowe rozpoczęcie sezonu. Wszystkich rowerzystów z regionu już dziś zapraszam. Jakby ktoś nie wiedział jest to najwyższe wzniesienie w Zagłebiu z Kościółkiem pw. Św. Doroty na szczycie (382 m.n.p.m.).
Aby nie było za nudno asfaltem wybraliśmy trasę offroad (w rzeczywistości nie było tak tragicznie). Objazd przez Dąbrowę, Park Zielona, lasami prawie pod Gródków i terenowy podjazd na Szczyt.
Chwilowy postój i każdy w swoją stronę bo ciągło zimno po plecach.
Powrót na Będzin, wałami Przemszy do Sosnowca trochę kręcenia po mieście, Środula i domek. Wypad udany. Chociaż mogło być trochę cieplej.
Dzisiejsze kręcenie 2 etapowe (do i po obiedzie). Do południa wypad rowerem (a co się będę tłukł busem jak można zdrowiej i ekonomiczniej dotrzeć) do Katowic na AMś w Tenisie Stołowym. Standardowa obsuwa w czasie (jak to Ja) ale zdążyłem w ostatniej chwili. Trasa: S-c Zagórze, Pogoń dalej wzdłuż DK 86 prosto do Katowic na Uniwerek Ekonomiczny. powrót przez Zawodzie, Szopienice, Borki, Dańdówkę.
Wieczorna jazda na Dąbrowę Pogoria III, Zielona, Będzin pitstop w Wisience u Ghostów, Środula i Zagórze.
Korzystając z chwili wolnego i wiosennej aury nareszcie wyskoczyłem na rower. Testując jak nowe komponenty spisują się po serwisie. Dystans mizerny ale zawsze coś na początek po ponad miesięcznej przerwie od dłuższego kręcenia. Trasa Zagórze -> Dąbrowa Dworzec PKP (przesyłkę odebrać) -> Pogoria -> Zagórze
W czasie miesięcznej separacji z rowerem miałem czas na różne atrakcje. Korzystając z zaproszenia AZSiaków z ZUT wybrałem się co prawda pociągiem (licząc że uda mi się na miejscu znaleść wypożyczalnie rowerów) do Szczecina na Mistrzostwa Polski w niecodziennej dyscyplinie mianowicie Papier, Nożyce, Kamień. Zabawa przednia zakończona nocnym afterparty w studenckim Pinokio. Niedziela została na zwiedzanie z racji, że powrotny pociąg dopiero był po 19 miałem dużo czasu. Niestety wypożyczalni nie odnalazłem i zostały autonogi i podziwianie rowerowej infrastruktury nad którą pieczę trzyma stowarzyszenie Rowerowy Szczecin
Oto przykład jeden ze stojaków rowerowych przy Dworcu PKP Szczecin Główny
Miasto mi się spodobało może jak czas nie będzie gonił, latem jak dotrę nad morze do Władysławowa to i tam zakręce :D
Kolejna okazja by na rower wyjść nie patrząc na pogodę i przy okazji zrobić coś pożytecznego. Skorzystawszy z zaproszenia na Świąteczną Masę, której również organizatorem był "Tigris". Wybrałem się razem z Adamem (limit) środkiem komunikacji masowej (czy. pociągiem) do Gliwic na start masy planowany na 10:00. Na pośrednich stacjach dosiadali się inni kolarze do nas. Rowerowo opętanych stawiło się około 40 osób, każdy otrzymał pamiątkową kamizelkę odblaskową z wielkim serduszkiem WOŚP, dorzucił do Skarbony i planowo wystartowaliśmy z eskortą wojewódzkiego wozu patrolowego, karetki i wozu technicznego z którego przyszło mi przy finiszu skorzystać (rozwalona tylna przerzutka i skrócony łańcuch przez co dalszą trasę jechałem na jednym przełożeniu). Trasa liczyła ok 50 km i obejmowała Miasta Gliwice - Zabrze - Bytom - Rudę Śl.- Świętochłowice - Chorzów - Katowice. W Bytomiu tamtejszy "BeCeK" ugościł nas ciepłą zupą po czym kontynuowaliśmy zaplanowaną trasę. Następny postój w WPKiW, gdzie dołączyliśmy się do Rajdu rowerowego, którego trasa wiodła dookoła stawu i zmierzaliśmy ku mecie przy katowickim Spodku. Pod spodek dotarliśmy już po zmroku, krótkie podziękowania organizatorów w przerwie koncertu i przyszło zmierzać w drogę powrotną. Trasa przez Siemianowice, Czeladź, Będzin i Dąbrowę. Do Bańgowa powrót z Limitem on skręcił na Przełajkę, a ja dalej w samotności do Domu. Dzień udany, brawa dla organizatorów za całą oprawę. Opis linka
Dość nietypowe rozpoczęcie sezonu. Zamiast powolutku rekreacyjny wypad, wyrwałem się w ostatniej chwili do Rudy Śląskiej, gdzie Turystyczny Klub Kolarski TIGRIS zorganizował po raz VII Rudzkie Sylwestrowo-Noworoczne Zawody w Kolarstwie Górskim. Pogoda nie zachęcała zimno, mokro ale chęci były duże i się zdecydowałem. Brak formy przeniósł się na wynik w zawodach ale sama chęć rywalizacji i dobra zabawa była najważniejsza.
Cykloturysta z Sosnowca. Od najmłodszych lat zarażany Cyklozą. (w końcu mnie dopadło)
Współorganizator Zagłębiowskiej Masy Krytycznej i innych imprez rowerowych, były działacz w Akademickim Związku Sportowym, od 2011 Prezes Klubu Turystyki Rowerowej CYKLOZA przy sosnowieckim PTTK.
Największe dokonanie:
Wyprawa rowerowa Sosnowiec - Władysławowo - Sosnowiec (28.07-10.08.2012), 14 dni niezapomnianych wspomnień na dwóch kółkach,
nieco mniejsze dokonania:
21-24.07.2015 urlopowo Od Kielce po Lublin (Kielce, Kurozwęki, Ujazd, Sandomierz, Kazimierz Dolny, Nałęczów, Lublin)
17-23.08.2015 Rowerowy objazd dookoła Województwa Ślaskiego
11-17.07.2016 Po Kaszubskim Parku Krajobrazowym