Jaworzno PD
Środa, 27 maja 2020
· Komentarze(0)
Wreszcie sensowne okno pogodowe.
Postawiwszy rozespane ciało do pionu spoglądam za okno, a tam piękne słońce. Szybkie zakupy upgrade popasowe do pracy i tnę nie najkrótszą drogą do Jaworzna odebrać ostatni pakiet zweryfikowanych książeczek KOT.
Zagięcie nie mogło być za długie, gdyż jeszcze trzeba było dotrzeć na popołudniówkę do pracy.
I tak trasa okrężna Zagórze - Juliusz - Maczki - Sosina - Dobra - Centrum- velostrada - OST - Łubowiec - stacja PKP Jęzor - Bór i zjazd na strefę.
Swoją drogą spodobał mi się ten skrót z Łubowca na Bór omijając ruchliwy odcinek Orląt Lwowskich.
Po pracy już żadnej finezji tylko prosta na kwadrat.
Piąty miesiąc na finiszu i tak spoglądam sobie na przebieg roczny i myślałem że spora przewaga przejazdu na wielkim w porównaniu do Zenita, a tu skromne pińcet różnicy.
Postawiwszy rozespane ciało do pionu spoglądam za okno, a tam piękne słońce. Szybkie zakupy upgrade popasowe do pracy i tnę nie najkrótszą drogą do Jaworzna odebrać ostatni pakiet zweryfikowanych książeczek KOT.
Zagięcie nie mogło być za długie, gdyż jeszcze trzeba było dotrzeć na popołudniówkę do pracy.
I tak trasa okrężna Zagórze - Juliusz - Maczki - Sosina - Dobra - Centrum- velostrada - OST - Łubowiec - stacja PKP Jęzor - Bór i zjazd na strefę.
Swoją drogą spodobał mi się ten skrót z Łubowca na Bór omijając ruchliwy odcinek Orląt Lwowskich.
Po pracy już żadnej finezji tylko prosta na kwadrat.
Piąty miesiąc na finiszu i tak spoglądam sobie na przebieg roczny i myślałem że spora przewaga przejazdu na wielkim w porównaniu do Zenita, a tu skromne pińcet różnicy.