Po przerzutkę i szwedy przy okazji
Czwartek, 24 października 2019
· Komentarze(0)
Kategoria Szwed
Na olx udało mi się dorwać w dobrej cenie używaną przerzutkę. Na zdjęciach wyglądała całkiem dobrze, a i była w Kato więc umówiłem się z gościem, że odbiorę osobiście. Po dogadaniu terminów wyszło, że dziś do południa obydwoje mamy czas.
Śniadanie i po 8:00 z groszami ruszam na Panewniki na adres który mi podał. Godzina nie za ciekawa jeszcze duży ruch na drogach, więc kręcę dookoła, zamiast najkrótszą przez Śródmieście Katowic.
I tak z kwadratu na Plejadę, następnie przeskok pod Żyletę i dalej kręcąc między domkami docieram na Gospodarczą. Przecinam Roweckiego i zaś bokiem na Milowice, gdzie po pokonaniu Brynicy wjazd na teren Katowic. Dalej już za drogą kierunek Siemianowice i klasykiem pod TVP Katowice na Bytkowie. Zjazd do Dębu i za drogą przez Załęską Hałdę do Lasu i za czerwonym szlakiem ląduję na Kokocińcu.
Na adres docieram idealnie na godzinę którą się umawialiśmy. Szybka transakcja i każdy w swoją stronę. Mam jeszcze chwilę to odbijam na tężnię na Zadolu.
Trochę inahalacji i pora się zbierać dalej. Pogoda super ale jeszcze dniówka mnie czeka. Za niebieskim szlakiem na Janinę i ponowienie klasyk Gisz-Nikisz-Szopki do wlotu na Stawikach.
Czas mam dobry to jeszcze plastry i zakup łańcucha i zjazd na popas do Baru Mlecznego.
Posilony już prosto do pracy. Eh taki ładny dzień, ale no cóż pieniążki trzeba zarobić. Dniówka wyjątkowo się dzisiaj wlecze mimo nawału pracy. Wreszcie 21:00 wybiła zawijam kiecę i zjazd na kwadrat. Starczy na dziś.
Na zakończenie stare i nieco nowsze Szwedy:
Zadupie, wreszcie pociąg nie przeszkadzał aby go upolować

Jak to mówią nie Łam się

Sztuka ulicy

Dzik mi został na następny raz - nie z tej strony drogi pojechałem.
A i widzę że ING - eko tryb oprócz mnogiej ilości hulajnóg wprowadzili skutery

Śniadanie i po 8:00 z groszami ruszam na Panewniki na adres który mi podał. Godzina nie za ciekawa jeszcze duży ruch na drogach, więc kręcę dookoła, zamiast najkrótszą przez Śródmieście Katowic.
I tak z kwadratu na Plejadę, następnie przeskok pod Żyletę i dalej kręcąc między domkami docieram na Gospodarczą. Przecinam Roweckiego i zaś bokiem na Milowice, gdzie po pokonaniu Brynicy wjazd na teren Katowic. Dalej już za drogą kierunek Siemianowice i klasykiem pod TVP Katowice na Bytkowie. Zjazd do Dębu i za drogą przez Załęską Hałdę do Lasu i za czerwonym szlakiem ląduję na Kokocińcu.
Na adres docieram idealnie na godzinę którą się umawialiśmy. Szybka transakcja i każdy w swoją stronę. Mam jeszcze chwilę to odbijam na tężnię na Zadolu.
Trochę inahalacji i pora się zbierać dalej. Pogoda super ale jeszcze dniówka mnie czeka. Za niebieskim szlakiem na Janinę i ponowienie klasyk Gisz-Nikisz-Szopki do wlotu na Stawikach.
Czas mam dobry to jeszcze plastry i zakup łańcucha i zjazd na popas do Baru Mlecznego.
Posilony już prosto do pracy. Eh taki ładny dzień, ale no cóż pieniążki trzeba zarobić. Dniówka wyjątkowo się dzisiaj wlecze mimo nawału pracy. Wreszcie 21:00 wybiła zawijam kiecę i zjazd na kwadrat. Starczy na dziś.
Na zakończenie stare i nieco nowsze Szwedy:
Zadupie, wreszcie pociąg nie przeszkadzał aby go upolować

Jak to mówią nie Łam się

Sztuka ulicy

Dzik mi został na następny raz - nie z tej strony drogi pojechałem.
A i widzę że ING - eko tryb oprócz mnogiej ilości hulajnóg wprowadzili skutery
