DP PTTK OD
Poniedziałek, 29 czerwca 2015
· Komentarze(0)
Kategoria praca
Jak to pora wakacji reorganizacja pracy. Nie ma targów to działam na bazie. Sobota i niedziela nierowerowe wariantem relaksacji.
Wyjazd 7:43. Lekki poślizg czasowy, co wpływa na fakt, że tempo będzie dość żwawe. Do pracy docieram na zielonej fali. Spoglądam na licznik, a tam średnia 31 km/h.
Chwilę przed 16:00 zmieniam odzienie i lecę do Oddziału na czerwcowe spotkanie.
Po spotkaniu miałem zamiar Limita podciągnąc na Psary, ale telefon od taty się odezwał z prośbą o pomoc to musiałem zmodyfikować trasę.
Prowadzę Limita bezdrożem do Czeladzi Piaski, skąd odbijamy na M1 i dalej pod Lidla. Chwila rozmowy i już samemu zmierzam na Zagórze.
Wyjazd 7:43. Lekki poślizg czasowy, co wpływa na fakt, że tempo będzie dość żwawe. Do pracy docieram na zielonej fali. Spoglądam na licznik, a tam średnia 31 km/h.
Chwilę przed 16:00 zmieniam odzienie i lecę do Oddziału na czerwcowe spotkanie.
Po spotkaniu miałem zamiar Limita podciągnąc na Psary, ale telefon od taty się odezwał z prośbą o pomoc to musiałem zmodyfikować trasę.
Prowadzę Limita bezdrożem do Czeladzi Piaski, skąd odbijamy na M1 i dalej pod Lidla. Chwila rozmowy i już samemu zmierzam na Zagórze.