Z nią part III - Jaworzno
Środa, 24 września 2014
· Komentarze(1)
Kategoria rekreacja
Dzień leniucha. Druga z rzędu wolna środa spędzona z Martyną. W planach mielismy wyjazd w góry ale się trochę posypało i został plan B - błogie lenistwo środowe i wypad rowerowy po okolicy.
Owe lenistwo przeciągnęło się do obiadu przez co na rower wybraliśmy się dopiero po 16:00.
Wypad na spontana czyli gdzie koła poniosą, a zarazem na tyle prostą żeby napęd dał radę. Szczególnie, że mam tylko jeden bieg.
Z Zagórza pod Zajezdnię i wiejską przebijamy się na juliusz. Dalej przez las wzdłuz torow na Maczki. Potem na Stare Maczki przecinamy Białą Przemszę i od lokomotywowni na Szczakowej na Sosinę. Krótka pprzerwa i jedziemy przez Pieczyska za czerwonm szlakiem na Geosferę. Dzień chyli się ku nocy to powoli zacznamy zapętlać w stronę domu. Podjazd na gore piachu i zjazd drogą w kierunku Maczek. Chlodek daje sie we znaki. Z Maczek na Balaton i krecimy na dzialke Pana-P zagrzac sie troche. Dlugo nie zasiadamy bo na okresloną godzine trzeba jeszcze wrócić. Powrot przez park kuronia, staszic i ladujemy przy Expo. Ostatni zwrot i do domu.
Owe lenistwo przeciągnęło się do obiadu przez co na rower wybraliśmy się dopiero po 16:00.
Wypad na spontana czyli gdzie koła poniosą, a zarazem na tyle prostą żeby napęd dał radę. Szczególnie, że mam tylko jeden bieg.
Z Zagórza pod Zajezdnię i wiejską przebijamy się na juliusz. Dalej przez las wzdłuz torow na Maczki. Potem na Stare Maczki przecinamy Białą Przemszę i od lokomotywowni na Szczakowej na Sosinę. Krótka pprzerwa i jedziemy przez Pieczyska za czerwonm szlakiem na Geosferę. Dzień chyli się ku nocy to powoli zacznamy zapętlać w stronę domu. Podjazd na gore piachu i zjazd drogą w kierunku Maczek. Chlodek daje sie we znaki. Z Maczek na Balaton i krecimy na dzialke Pana-P zagrzac sie troche. Dlugo nie zasiadamy bo na okresloną godzine trzeba jeszcze wrócić. Powrot przez park kuronia, staszic i ladujemy przy Expo. Ostatni zwrot i do domu.